Morderczynie - nowy polski serial oryginalny od Viaplay, który dość szybko trafił do Netflixa. Młoda policjantka Karolina usiłuje znaleźć zaginionego ojca. Kiedy ten okazuje się martwy, rozpoczyna prywatne śledztwo na przemian z właściwą robotą na służbie. Dość szybko dostaje awans i dostaje się do wydziału zabójstw.
Fabuła jest na podstawie książki Katarzyny Bondy. Nie czytałem jej więc nie mam porównania, ale serial jest w miarę ok jak na polski kryminał z lekkimi ambicjami pokazania mrocznej strony psychiki kobiet :) 6 odcinków mija szybko, realizacja jest bez zarzutu, dialogi czasem aż zanadto "coolerskie" i przez to mało realistyczne. W ogóle z realizmem jest tu taki problem, że scenarzyści chcą być bardzo feministyczni, ale trochę przeginają i tym kobietom szkodzą. Przykład - już w pierwszym odcinku okazuje się że bohaterka będąca takim typowym krawężnikiem chodzi na patrolu ze swoją inną psiapsiółą po fachu. Nie znam się na Policji, ale u mnie nigdy nie trafiłem na damski patrol na dzielnicy. Może Danus się wypowie czy czasem "ladies only" to nowy trend u mundurowych :)
Druga sprawa, że zakończenie udało mi się przewidzieć na 3 odcinku. Głównie dlatego, że
Poza tą wadą to generalnie nie odradzam, ale czy polecam to nie wiem. Dobrze, że nikt nie próbował tego rozciągnąć na 10 odcinków lub 3 sezony. Jest w sam raz, na jedną posiadówę.
6/10
Fabuła jest na podstawie książki Katarzyny Bondy. Nie czytałem jej więc nie mam porównania, ale serial jest w miarę ok jak na polski kryminał z lekkimi ambicjami pokazania mrocznej strony psychiki kobiet :) 6 odcinków mija szybko, realizacja jest bez zarzutu, dialogi czasem aż zanadto "coolerskie" i przez to mało realistyczne. W ogóle z realizmem jest tu taki problem, że scenarzyści chcą być bardzo feministyczni, ale trochę przeginają i tym kobietom szkodzą. Przykład - już w pierwszym odcinku okazuje się że bohaterka będąca takim typowym krawężnikiem chodzi na patrolu ze swoją inną psiapsiółą po fachu. Nie znam się na Policji, ale u mnie nigdy nie trafiłem na damski patrol na dzielnicy. Może Danus się wypowie czy czasem "ladies only" to nowy trend u mundurowych :)
Druga sprawa, że zakończenie udało mi się przewidzieć na 3 odcinku. Głównie dlatego, że
Poza tą wadą to generalnie nie odradzam, ale czy polecam to nie wiem. Dobrze, że nikt nie próbował tego rozciągnąć na 10 odcinków lub 3 sezony. Jest w sam raz, na jedną posiadówę.
6/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-12-2023, 21:19
Spoiler




