Może to tylko ja, ale fakt, że Godzilla u japońców wygląda w ten sposób nadaje jej więcej realizmu oraz to, że kręcą ją momentami tak nonszalancko sprawia, że nie wydaje się wyreżyserowana animacją, bo jasne u Legendary wygląda to hiper realistycznie i filmowo, epicko, ale jednocześnie... Nudno i zbyt realistycznie, tekstury biją po oczach, porównałbym to do Tarkina z Rogue One, detal na detalu, a jednak mimo to sztucznie.
Ten cały pomysł z Hollow Earth to najgorszy element tej serii, jakieś neonowe, przekoloryzowane światy większe od Godzilli, żeby to było jeszcze różnorodne albo klimatyczne jak w Kongu Jacksona, gdzie czuło się niebezpieczeństwo, ale w ostatnim filmie i tym który nadchodzi to wygląda to po prostu plastikowo i nudno, a Godzilla z Kongiem to wyglądają tam jak pokemony, to samo tyczy się rozwoju technologicznego, te latającego statki itd...
No brak w tym odrobiny powagi i stawki, jak bajka dla dzieci, nie zdziwię się jak po tym nowym filmie polecą na Marsa i odkryją Space Godzillę.
Ten cały pomysł z Hollow Earth to najgorszy element tej serii, jakieś neonowe, przekoloryzowane światy większe od Godzilli, żeby to było jeszcze różnorodne albo klimatyczne jak w Kongu Jacksona, gdzie czuło się niebezpieczeństwo, ale w ostatnim filmie i tym który nadchodzi to wygląda to po prostu plastikowo i nudno, a Godzilla z Kongiem to wyglądają tam jak pokemony, to samo tyczy się rozwoju technologicznego, te latającego statki itd...
No brak w tym odrobiny powagi i stawki, jak bajka dla dzieci, nie zdziwię się jak po tym nowym filmie polecą na Marsa i odkryją Space Godzillę.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
08-12-2023, 16:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2023, 16:06 przez marsgrey21.)





