(13-12-2023, 22:30)srebrnik napisał(a): Mnie chyba jednak najbardziej w głowie siedzi ta scena na morzu, jak Godzilla goni łódkę. Kurde, ten jego wystający łeb i oczy wpatrzone w cel mają w sobie jakiś niesamowity niepokój, a udało się to w filmie ująć bardzo naturalnie. Jest to takie jakieś przerażająco proste w tamtym momencie - goni Cię jakiś olbrzymi stwór będący w zasadzie nieokiełznaną dziczą.
Perfekcja
Scena rozpierduchy dzielnicy oczywiście też wybitna, ale tam jest już tak epicko. Mnie bardziej łeb urwała prostota akcji w wodzie.
W amerykańskiej wersji byłoby z 10 ujęć z różnych kątów, a wszystko tak wymuskane CGI, że wyglądałaby jak cutscenka z gry.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
13-12-2023, 22:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2023, 22:35 przez marsgrey21.)





