Fajnie, ale na tym etapie Godzilla 1954 to szlachetna ramotka. W porównaniu z tym trójkątem miłosnym perypetie wojaka Brody'ego wydają się pasjonujące, Shimura nie ma nic do grania, najgorsi aktorzy i postacie (Ogata i Emiko) dostały najwięcej miejsca, a rozpierducha, co nieuniknione, zestarzała się, ekhm, potwornie.
Z innej beczki, trylogię Gamery z lat 90 trzeba znać. W szczególności dwójka (Advent/Attack of Legion) to świetny film, a tytułowe monstrum to techniczne arcydzieło.
Z innej beczki, trylogię Gamery z lat 90 trzeba znać. W szczególności dwójka (Advent/Attack of Legion) to świetny film, a tytułowe monstrum to techniczne arcydzieło.
17-12-2023, 16:54





