Drugi seans, pozytywne wrażenia podtrzymane. Del Taco ma racje ten film mieści się w top 3-5 serii, ale z takimi listami, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z czymś tak wielkim, wiekowym i udanym jest tłoczno na tym szczycie. Te listy ulubionych filmów generalnie zmieniają się co pokolenie, ale Minus One zostanie wysoko. Niestety wychodzi na to, że największym pokrzywdzonym w tym wszystkim jest Shin Godzilla. Te dwa filmy dobrze się uzupełniają, są jak lustrzane odbicia, skupiają się na innych rzeczach, ale jako dwa filmy mieniące się kontynuatorami oryginału wypuszczone dość blisko siebie nie da się uniknąć porównań. Jednak Shin to głównie podtekst (czyli nie jak oryginał), Minus One jest oparty na historii i postaciach.
Po seansie dowiedziałem się dwóch rzeczy: po pierwsze zmarł producent filmu Shuji Abe (do Minus One bardziej związany z Yamazakim niż z samą serią) oraz to, że lista potencjalnych nominacji do Oscara za efekty skurczyła się o połowę. Minus One wciąż w stawce. Niby drugi w kolejce po "Twórcy" Edwardsa, który najprawdopodobniej wygra.
Po seansie dowiedziałem się dwóch rzeczy: po pierwsze zmarł producent filmu Shuji Abe (do Minus One bardziej związany z Yamazakim niż z samą serią) oraz to, że lista potencjalnych nominacji do Oscara za efekty skurczyła się o połowę. Minus One wciąż w stawce. Niby drugi w kolejce po "Twórcy" Edwardsa, który najprawdopodobniej wygra.
21-12-2023, 23:24





