Dream Scenario - pomysł może nie jakoś super wyjątkowy, ale z potencjałem, który jednak zostaje wykorzystany tak może w 20%. Jest więc trochę satyry na influencerów, kapitalizm i polityczną polaryzację, ale tak na pół gwizdka i bez większego polotu. Motyw snów też raczej niedogotowany, stanowi raczej tło do dramatu, ale ten dramat jakoś specjalnie za serce nie chwyta. Całość osnuta wokół standardowej przypowieści o pułapkach sławy, która w pewnym momencie wydaje się, że chwyci, ale tylko przez chwilę i ostatecznie jest to po prostu przewidywalne i nudnawe. Ostatecznie nie jest to ani pełnokrwista satyra, ani Sundance'owy dramat, ani kameralne sci-fi. Cage niezły, ale bez szału. Realizacja przyzwoita. Takie 5/10, czyli na styku "warto/nie warto".
Blackberry - tutaj z kolei realizacja niemal amatorska, no The Social Network to nie jest delikatnie mówiąc. Taki alternatywny film o nerdach zrobiony przez nerdów z Joy Division i Slint w soundtracku. Bywa trochę pokracznie, aktorstwo jest takie sobie i trochę tu czasami za dużo banałów i stereotypów, ale ma to swój urok. Historia sama w sobie też raczej sztampowa, ale jako, że "na faktach", to oglądało się nieźle. Szczególnie, że mam wrażenie tych technicznych faktów upchnęli całkiem sporo i jako, że nie znałem za bardzo historii Blackberry, ich pionierskiej roli a potem przyczyn upadku, oglądałem z zainteresowaniem. Może jako porządny dokument byłoby lepiej, ale nie mogę powiedzieć, że zarżnęli amatorką dobrą historię. Ostatecznie jest to mimo wszystko sporo lepszy, ciekawszy film niż podobny Air. Solidne 6/10.
Blackberry - tutaj z kolei realizacja niemal amatorska, no The Social Network to nie jest delikatnie mówiąc. Taki alternatywny film o nerdach zrobiony przez nerdów z Joy Division i Slint w soundtracku. Bywa trochę pokracznie, aktorstwo jest takie sobie i trochę tu czasami za dużo banałów i stereotypów, ale ma to swój urok. Historia sama w sobie też raczej sztampowa, ale jako, że "na faktach", to oglądało się nieźle. Szczególnie, że mam wrażenie tych technicznych faktów upchnęli całkiem sporo i jako, że nie znałem za bardzo historii Blackberry, ich pionierskiej roli a potem przyczyn upadku, oglądałem z zainteresowaniem. Może jako porządny dokument byłoby lepiej, ale nie mogę powiedzieć, że zarżnęli amatorką dobrą historię. Ostatecznie jest to mimo wszystko sporo lepszy, ciekawszy film niż podobny Air. Solidne 6/10.
29-12-2023, 16:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2023, 16:39 przez PropJoe.)





