Wonka (2023)
Nastawiałem się na kolejny wyprany z duszy skok na kasę. I w sumie dostałem skok na kasę, ale dla odmiany organizowany przez ludzi, którym się coś chciało. Owszem, momentami jest żerowanie na nostalgii w postaci piosenek z klasyczka z Wilderem. I tak - CGI potrafi wyglądać tak kijowo sugerował trailer, ale mimo wad obecne jest też jakieś serce.
Wierzę, że nad filmem pracowali ludzie w pełni zaangażowani i którym zależało na zrobieniu przyzwoitego kina dla całej rodziny. Trochę pary zostało włożonej w te numery musicalowe, które budzą skojarzenia z hollywoodzkimi klasykami gatunku sprzed 50 lat. Plus dla Chalameta, który w końcu może pograć sobie coś innego niż smutnego/radosnego Elio i zaskakuje umiejętnościami wokalnymi. Drugi plan tak samo dodaje cukru - Hugh Grant jako memiczny Oompa-Loompa czy Olivia Colman w roli najwredniejszej istoty na ziemskim padole umilają każdą scenę. Czuć, że ci wszyscy zaangażowani mieli ubaw na planie (poza Grantem, który zdążył już swoje pomarudzić w wywiadach). Nie oblizałem się co prawda po tej czekoladzie, ale też nie poczułem smaku gówna, jak w przypadku produktów prosto z taśmociągu Disneya.
6/10
Nastawiałem się na kolejny wyprany z duszy skok na kasę. I w sumie dostałem skok na kasę, ale dla odmiany organizowany przez ludzi, którym się coś chciało. Owszem, momentami jest żerowanie na nostalgii w postaci piosenek z klasyczka z Wilderem. I tak - CGI potrafi wyglądać tak kijowo sugerował trailer, ale mimo wad obecne jest też jakieś serce.
Wierzę, że nad filmem pracowali ludzie w pełni zaangażowani i którym zależało na zrobieniu przyzwoitego kina dla całej rodziny. Trochę pary zostało włożonej w te numery musicalowe, które budzą skojarzenia z hollywoodzkimi klasykami gatunku sprzed 50 lat. Plus dla Chalameta, który w końcu może pograć sobie coś innego niż smutnego/radosnego Elio i zaskakuje umiejętnościami wokalnymi. Drugi plan tak samo dodaje cukru - Hugh Grant jako memiczny Oompa-Loompa czy Olivia Colman w roli najwredniejszej istoty na ziemskim padole umilają każdą scenę. Czuć, że ci wszyscy zaangażowani mieli ubaw na planie (poza Grantem, który zdążył już swoje pomarudzić w wywiadach). Nie oblizałem się co prawda po tej czekoladzie, ale też nie poczułem smaku gówna, jak w przypadku produktów prosto z taśmociągu Disneya.
6/10
30-12-2023, 23:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2023, 23:23 przez Kryst_007.)





