Maestro (2023)
O kurvele. Ale to było męczące. Jednej rzeczy szczególnie nie lubię w sezonach oscarowych. Tego, że by wyrobić sobie uczciwą opinię o tym kto powinien wygrać itd., to muszę katować się czasem filmami, na które normalnie miałbym wylane. Taki jest właśnie ten projekt życia Coopera. Nudna buła, nakręcona tylko i wyłącznie w celu rozbicia banku Oscarów.
Jeszcze w pierwszej połowie jest znośnie, gdy Coop wynagradza mielizny scenariusza popisami reżyserskimi i chce się przypodobać fanom klasycznego Hollywood. Niestety od połowy jest tylko gorzej. Wszystko jest tu najprościej podporządkowane pod moment odbioru rycerzyka na scenie Dolby Theatre. Gra Coopera absolutnie kuriozalna i niech już lepiej wraca do robienia komedii typu "Kac Vegas". Nie widziałem przed sobą realnej postaci, tylko szopkę pod Akademię. Modlę się by za kilka godzin nie dostał Globa, bo w przeciwnym wypadku utorowana droga do najgorszego aktorskiego zdobywcy Oscara ostatnich lat. Mulligan faktycznie przygniata jego szarżę obcasem i na jej nominację się akurat nie obrażę. I zgodzę się ze simkiem, że z make-upem się wyjątkowo postarali i widzę podstarzałych ludzi, a nie młodszych aktorów pod warstwą lateksu.
4/10
O kurvele. Ale to było męczące. Jednej rzeczy szczególnie nie lubię w sezonach oscarowych. Tego, że by wyrobić sobie uczciwą opinię o tym kto powinien wygrać itd., to muszę katować się czasem filmami, na które normalnie miałbym wylane. Taki jest właśnie ten projekt życia Coopera. Nudna buła, nakręcona tylko i wyłącznie w celu rozbicia banku Oscarów.
Jeszcze w pierwszej połowie jest znośnie, gdy Coop wynagradza mielizny scenariusza popisami reżyserskimi i chce się przypodobać fanom klasycznego Hollywood. Niestety od połowy jest tylko gorzej. Wszystko jest tu najprościej podporządkowane pod moment odbioru rycerzyka na scenie Dolby Theatre. Gra Coopera absolutnie kuriozalna i niech już lepiej wraca do robienia komedii typu "Kac Vegas". Nie widziałem przed sobą realnej postaci, tylko szopkę pod Akademię. Modlę się by za kilka godzin nie dostał Globa, bo w przeciwnym wypadku utorowana droga do najgorszego aktorskiego zdobywcy Oscara ostatnich lat. Mulligan faktycznie przygniata jego szarżę obcasem i na jej nominację się akurat nie obrażę. I zgodzę się ze simkiem, że z make-upem się wyjątkowo postarali i widzę podstarzałych ludzi, a nie młodszych aktorów pod warstwą lateksu.
4/10
08-01-2024, 01:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2024, 02:04 przez Kryst_007.)





