Wciąż oglądam "Cowboy Bebop" więc.. jeśli ktoś by chciał czegoś w tych klimatach.. A dodatkowo by chciał obejrzeć film z silną (i niemłodą) postacią kobiecą "ze starych czasów":p
Gloria (1980)
Pierwsza godzina filmu jest po prostu perfect, potem trochę się to wszystko rozjeżdża i przeciąga jednak nie schodzi poniżej pewnego poziomu. W zasadzie to są dokładnie klimaty tych poważniejszych odcinków CB (tylko by dodać tu statki kosmiczne :p)
Film miał później remake w 1999 z Sharon Stone (jeszcze nie widziałem) ale co ciekawe.. nietrudno w nim rozpoznać pierwowzór "Leona Zawodowca". Pracujący dla gangsterów typ zostaje skasowany z rodziną w swoim mieszkaniu, przeżywa tylko dzieciak który zostaje przygarnięty przez kogoś "po sąsiedzku" i..
Pozamieniane są płcie dzieciaka i opiekuna oraz sam opiekun ale.. Jak się zwróci uwagę podobieństwo jest bardzo duże. Besson jednak lepiej/mocniej uzasadnił czemu po prostu nie pójść z tym na policję. Tu też w zasadzie to to jest ale.. im dalej tym więcej się dowiadujemy i bardziej rozumiemy czemu bohaterka chce się trzymać z daleka od władz ale też przy tym zagrożeniu.. Nie jestem przekonany. Też cała kwestia "ucieczki z miasta" jest trochę naciągana gdy możesz po prostu wziąć samochód i jechać przed siebie. Trochę irytujące że z filmu wyleciała scena (co jest dość oczywiste) gdy Gloria rozbiła nos wkurzającemu smarkowi :p
Ode mnie 7,5/10
Gloria (1980)
Pierwsza godzina filmu jest po prostu perfect, potem trochę się to wszystko rozjeżdża i przeciąga jednak nie schodzi poniżej pewnego poziomu. W zasadzie to są dokładnie klimaty tych poważniejszych odcinków CB (tylko by dodać tu statki kosmiczne :p)
Film miał później remake w 1999 z Sharon Stone (jeszcze nie widziałem) ale co ciekawe.. nietrudno w nim rozpoznać pierwowzór "Leona Zawodowca". Pracujący dla gangsterów typ zostaje skasowany z rodziną w swoim mieszkaniu, przeżywa tylko dzieciak który zostaje przygarnięty przez kogoś "po sąsiedzku" i..
Pozamieniane są płcie dzieciaka i opiekuna oraz sam opiekun ale.. Jak się zwróci uwagę podobieństwo jest bardzo duże. Besson jednak lepiej/mocniej uzasadnił czemu po prostu nie pójść z tym na policję. Tu też w zasadzie to to jest ale.. im dalej tym więcej się dowiadujemy i bardziej rozumiemy czemu bohaterka chce się trzymać z daleka od władz ale też przy tym zagrożeniu.. Nie jestem przekonany. Też cała kwestia "ucieczki z miasta" jest trochę naciągana gdy możesz po prostu wziąć samochód i jechać przed siebie. Trochę irytujące że z filmu wyleciała scena (co jest dość oczywiste) gdy Gloria rozbiła nos wkurzającemu smarkowi :p
Ode mnie 7,5/10
11-01-2024, 13:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2024, 13:55 przez Rozgdz.)





