No ja jestem starym boomerem i po prostu cenię sobie jak twórca/twórcy wiedzą skąd chcą wyjść i dokąd dojść. No a w dzisiejszych czasach to wiemy jak jest. Zacznie się coś, chwyci, to kręcimy dalej, wymyśli się po drodze. Fajnie było (niezależnie od subiektywnej oceny) jak taki Tolkien sobie siadł, pomyślał, pisał, poprawiał, pisał, poprawiał, aż przyszedł z gotową całością.
Dziś by skończył jak Grubas z Westeros, a my byśmy czekali co dalej z tym Aragornem i czy te pokurcze gdzieś dojdą czy nie?
Niestety mam też słabość do szczegółów, bo dobrze wymyślona historia właśnie szczegółami stoi.
Tutaj na przykład mamy Costera, który rucha panią gubernator, wszystkich ma w garści i w ogóle zachowuje się jak jakiś Tywin Lannister, a potem nagle mamy rozmowę:
- Jak tu zbudujemy hotel, to ceny działek pójdą w górę. Podatki od nieruchomości też pójdą w górę.
- Właśnie. Gość będzie musiał zapłacić 11 milionów a go nie stać i się wywali i głupi ryj rozwali.
Co to za Lannister który nie ma kilku baniek? To jakaś popierdółka. Jasne, że nie musi być miliarderem, ale skoro jest taki zajebiście potężny to niech ta potęga będzie nie tylko na papierze, bo tak się scenarzyście podoba.
Albo ta jego córka pijaczka. Bruździ im ten syn Johna Hustona, a nagle się okazuje, że można go kupić za czapkę gruszek, bo akcje poleciały na pysk, a sam jest w długach po uszy. To ten szprytny Wódz Wielka Zemsta nie mógł go po prostu kupić, tylko z nim robi jakieś skomplikowane negocjacje?
Dziś by skończył jak Grubas z Westeros, a my byśmy czekali co dalej z tym Aragornem i czy te pokurcze gdzieś dojdą czy nie?
Niestety mam też słabość do szczegółów, bo dobrze wymyślona historia właśnie szczegółami stoi.
Tutaj na przykład mamy Costera, który rucha panią gubernator, wszystkich ma w garści i w ogóle zachowuje się jak jakiś Tywin Lannister, a potem nagle mamy rozmowę:
- Jak tu zbudujemy hotel, to ceny działek pójdą w górę. Podatki od nieruchomości też pójdą w górę.
- Właśnie. Gość będzie musiał zapłacić 11 milionów a go nie stać i się wywali i głupi ryj rozwali.
Co to za Lannister który nie ma kilku baniek? To jakaś popierdółka. Jasne, że nie musi być miliarderem, ale skoro jest taki zajebiście potężny to niech ta potęga będzie nie tylko na papierze, bo tak się scenarzyście podoba.
Albo ta jego córka pijaczka. Bruździ im ten syn Johna Hustona, a nagle się okazuje, że można go kupić za czapkę gruszek, bo akcje poleciały na pysk, a sam jest w długach po uszy. To ten szprytny Wódz Wielka Zemsta nie mógł go po prostu kupić, tylko z nim robi jakieś skomplikowane negocjacje?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
22-01-2024, 15:35





