Negrin, kultura poradzi sobie bez pomocy panstwa. W Ameryce nie ma zwyczaju lozenia na kulture, a artysci nie maja problemu z traktowaniem swoich dziel w kategoriach produktu, a jakims cudem pojawiaja sie tam znakomite filmy, ksiazki, plyty czy musicale. Oczywiscie, takie podejscie, jak twoje, mnie nie zaskakuje, bo w Polsce caly czas przewaza myslenie socjalistyczne (czy lagodniej - solidarnosciowe), zas tesknota za wszechwladnym panstwem, ktore zaopiekuje sie biednym obywatelem, jest wciaz silna. Ja jednak nie jestem naiwniakiem i wiem, ze mecenat panstwa wyglada tak, iz pieniazki dostanie kilkanascie arystow wysmienitych i kilkaset miernot, ktorych nikt nie bedzie chcial sluchac lub ogladac (urzednik musi w koncu tylko rozdac kase, reszta go nie obchodzi). To widac nie tylko w telewizji, ale takze w kinie oraz na innych polach kultury.
Doszlismy zatem chyba faktycznie do punktu, w ktorym trzeba powolac sie na swoje roznice swiatopogladowe i dac spokoj.
Nie odmowilem.
Doszlismy zatem chyba faktycznie do punktu, w ktorym trzeba powolac sie na swoje roznice swiatopogladowe i dac spokoj.
Cytat:Są rzeczy, które zasługują na wsparcie i kultura (jak pojmowana -- to inna dyskusja, której podjęcia odmówiłeś
Nie odmowilem.
09-10-2008, 14:19





