Niezupełnie, wiem to co reżyser bo widzę co zrobił i po co. To kwestia konstrukcji i jej zrozumienia.
mówiąc inaczej jeśli widzisz dużego białego kota to jest to duży biały kot. Nawet jeśli ktoś zaczyna mówić że to mała żółta mysz. No, chyba że mówimy tu o upojeniu alkoholowym. :)
Czyli krótko - "Suicide Squad" z 2016 jest normalnym, całkiem przemyślanym filmem bez śladów przeróbek - które powinny tu być przy takiej ilości postaci. Dodatkowo jest przekrojem ulubionych filmów twórcy z lat 80ych i 90ych. W przeróbkach jest za mało czasu i kreatywności, z reguły nikt się nie bawi w inspiracje, trzeba robić i splatać na szybko - to co jest zrobione wg innych filmów - zrobione i przemyślane - to autentyk.
Jak ktoś nie rozumie filmu to reżyser może powiedzieć mu cokolwiek bo ten nie będzie potrafił tego zweryfikować wg filmu.
Wystarczy więc zweryfikować wg filmu.
Wydaje mi się dosyć proste.
mówiąc inaczej jeśli widzisz dużego białego kota to jest to duży biały kot. Nawet jeśli ktoś zaczyna mówić że to mała żółta mysz. No, chyba że mówimy tu o upojeniu alkoholowym. :)
Czyli krótko - "Suicide Squad" z 2016 jest normalnym, całkiem przemyślanym filmem bez śladów przeróbek - które powinny tu być przy takiej ilości postaci. Dodatkowo jest przekrojem ulubionych filmów twórcy z lat 80ych i 90ych. W przeróbkach jest za mało czasu i kreatywności, z reguły nikt się nie bawi w inspiracje, trzeba robić i splatać na szybko - to co jest zrobione wg innych filmów - zrobione i przemyślane - to autentyk.
Jak ktoś nie rozumie filmu to reżyser może powiedzieć mu cokolwiek bo ten nie będzie potrafił tego zweryfikować wg filmu.
Wystarczy więc zweryfikować wg filmu.
Wydaje mi się dosyć proste.
10-02-2024, 01:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2024, 01:36 przez Rozgdz.)





