"Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach
(26-01-2024, 00:14)nawrocki napisał(a): @simek,

Daj znać po obejrzeniu finału. I radziłbym unikać spoilerów, żeby w pełni doświadczyć tego... cokolwiek to było. :)

Serial jako całość świetny, ale bardzo hermetyczny, jak ktoś nie lubi humoru Fieldera i kina Safdich, radzę odpuścić.
Łyknąłem wczoraj całą drugą część sezonu i o ile po 6., 7. odcinku chciałem pisać peany na cześć Safdiego i Fieldera, bo to był naprawdę kawał genialnej telewizji: ciągle się albo chichrałem albo siedziałem zmieszany we własnym zażenowaniu, tak ostatni odcinek już zawiódł moje oczekiwania zwłaszcza pod względem tego co jest pokazane, a co nie. Przeskok czasowy to według mnie błąd, którym byłem mocno rozczarowany: to tak jakby pokazywać samochód pędzący na zderzenie czołowe i zrobić przeskok o parę miesięcy i zostawić widzów bez wiedzy czy do wypadku w ogóle doszło :/
Co do motywu z samej końcówki: pomysł spoko, ale zawiodła mnie reżyseria, bo trzeba było to pokazać bardziej symbolicznie, a więc zamknąć temat w dwóch scenach, a skoro zdecydowano się na realistyczne ujęcie, to jest tam trochę nieścisłości, które mnie irytowały.
Dlatego moja ocena taka, że serial ma masę wybitnych momentów, gdy czułem że oglądam coś tak świeżego, dziwnego, śmiesznego, intrygującego, niepokojącego, że chyba nigdy wcześniej tego nie czułem przed ekranem. Fabuła jest tak gęściutka od wszelkich aluzji politycznych, socjologicznych, że głowa mała: o samej interpretacja czego może dotyczyć tytułowa klątwa/przekleństwo można pisać długie artykuły - cudowna sprawa. Jednak właśnie całościowo mi się to średnio spina, w ogóle mam wrażenie, że gdybym nie obejrzał ostatniego odcinka, tylko przedostatni pełniłby taką rolę, to nic by to nie zmieniło na dobrą sprawę :/
Ocena? Bywają momenty 10/10, ale niestety rozczarowanie końcówką sprawia, że daję mocne 8/10 ale i specjalne wyróżnienie za maksymalnie dziwną i niepokojącą atmosferę, którą można porównywać chyba tylko z Twin Peaks.

Sorry, że tak nieskładnie, ale muszę pochwalić jeszcze dwa elementy:
-konstrukcja postaci jest naprawdę z najwyższej półki, udało się osiągnąć bardzo rzadko spotykany stan, że właściwie każdy bohater jest w 100% realistyczny i równocześnie symbolizuje, wyśmiewa pewne postawy, ale nie jest ich karykaturą - cudowna sprawa, a dodajmy do tego również perfekcyjny casting nawet w epizodach.
-reżyseria i zdjęcia to również ewenement, żeby bez żadnych bajerów, wymyślnych scenografii, czy dynamicznych scen stworzyć coś tak przykuwającego do ekranu. Bywały momenty, gdy myślałem sobie, że kurde, niby nic się nie dzieje, ale jak to jest nakręcone! Magia kina. Ulubiona z tych dziwnych scen? Chyba rehabilitacja Abshira - ależ to było pojebane! :D Kompletnie bez znaczenia dla fabuły, a jednak idealnie wpasowana do całej opowieści. W ogóle wątek Abshira nadaje się na jakiś spin-off :p

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: "Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach - simek - 18-02-2024, 12:51
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 01-05-2021, 01:53
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 02-05-2021, 01:59
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 02-05-2021, 11:44
RE: Line of Duty (2012-) - michax - 03-05-2021, 03:11
RE: Line of Duty (2012-) - PropJoe - 04-05-2021, 10:35

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy Krismeister 17 2,121 27-08-2025, 20:15
Ostatni post: Salto
  BARRY czyli Bill Hader jest hitmanem Gal Anonim 35 7,714 07-01-2025, 03:18
Ostatni post: Bucho
  Jaki jest wizerunek osób z niepełnosprawnością w filmach, serialach i mediach? AvalonOzN 1 1,238 20-04-2020, 16:02
Ostatni post: Wyatt Earp
  Cougar Town czyli 'Courtney, pokaż cycki!' Snuffer 6 4,193 10-05-2014, 12:29
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości