Jestem na czwartym odcinku Avatara, ale to jest daremne, męczę się jak cholera, taka sama sytuacja jak z WIedźminem, produkt avataropodobny, z charyzmatycznej Katary zrobili cichą, introwertyczną dziewczynkę, z wygłupiającego się aspirującego do wojownika Sokki zrobili takiego "tatę", z kolei Aang próbujący być wyluzowany i energiczny jak w oryginale wypada zupełnie niewiarygodnie.
Wspominałem o tym jak czyste, idealne są stroje, ale tutaj idealna jest też scenografia, peruki, brody, wszystko jest tak sztuczne, że nie można nawet na moment uwierzyć w to co się ogląda.
Wspominałem o tym jak czyste, idealne są stroje, ale tutaj idealna jest też scenografia, peruki, brody, wszystko jest tak sztuczne, że nie można nawet na moment uwierzyć w to co się ogląda.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
24-02-2024, 10:23





