Z tego co czytałem, był to debiut Ewy Złotowskiej. Oczywiście jest co świętować i niech tych PRL-owskich dubbingów wychodzi więcej. Szczególnie, że w dobie AI i niesamowitych możliwości edytorskich można uzupełnić ubytki. I co do Pollyanny, kurde jaki ma idealny czysty dźwięk bez śladów jakiegoś nadgryzienia czasem, zwłaszcza jak się porówna z Żółtym psiskiem.
Jak póki co czekam wciąż na dub do Kolorowych melodii, bo na Disney+ jest wersja z napisami, a do tego czasu zdążyliby zrobić nowy dub (lub wykorzystać redub poszczególnych segmentów z emisji telewizyjnej i składanek DVD). I coś mi się wydaje, że trzeba również uzbroić w cierpliwość (szczególnie, że te kinowe PRL-owskie dubbingi nigdy nie były zaginione, bo po prostu grzecznie się kurzyły w archiwach Filmoteki Narodowej, a nie że ktoś znalazł na strychu robiąc porządki u dziadka-ubeka).
Jak póki co czekam wciąż na dub do Kolorowych melodii, bo na Disney+ jest wersja z napisami, a do tego czasu zdążyliby zrobić nowy dub (lub wykorzystać redub poszczególnych segmentów z emisji telewizyjnej i składanek DVD). I coś mi się wydaje, że trzeba również uzbroić w cierpliwość (szczególnie, że te kinowe PRL-owskie dubbingi nigdy nie były zaginione, bo po prostu grzecznie się kurzyły w archiwach Filmoteki Narodowej, a nie że ktoś znalazł na strychu robiąc porządki u dziadka-ubeka).
07-03-2024, 13:16





