Miło widzieć, że doceniono ciężką przemyślaną pracę, której jakość wynikała z dobrego planowania, w większości dzisiejszych produkcji amerykańskich efekty, choć na pozór fotorealistyczne są pozbawione stylu i zmieniane w czasie produkcji po 100 razy z powodu kaprysu reżysera i producentów, to tak bardzo szkodzi, że koniec końców te efekty wyglądają na wyblakłe i sztuczne jakby tworzyło je AI, a robią to w rzeczywistości wypaleni graficy.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
11-03-2024, 10:57





