(13-03-2024, 11:50)Dr Strangelove napisał(a): Co poradzę, że takie lata filmowe jak na przykład 2007 rok kiedy 5 nominowanych filmów do Oscara to były:
- No Country for Old Men
- There will be blood
- Atonement
- Michale Clayton
- Juno
Czyli 10/10, 9/10, 9/10, 8/10 i Juno przez pomyłkę. No te lata już dawno minęły jak łzy w deszczu xD
Poprawilem :)
(13-03-2024, 11:50)Dr Strangelove napisał(a): No przecież to typowe nudziarstwo pod "Oscary" z dennym, cukierkowym zakończeniem. (Clayton)
Nuda to wiesz jaki argument :)
I w sumie to wlasnie nie jest typowy oscarowiec, a przynajmniej nigdy nie odnioslem tego wrazenia. Wiecej, zawsze mi sie wydawalo, ze to wlasnie malo oscarowy film, tak w stylu, jak i narracji - takie bardziej eleganckie Edge of Darkness, ta sama polka co The International. Zreszta lubie te filmy ogladac w pakiecie.
Zakonczenie lubie, nawet bardzo - "Monsanto" przegrywa, wygrywa dobro (w nawiasie Dzordz Kluni).
Zreszta tez, ze gdyby MC powstal dwie dekady wczesniej to dzisaj bylby absolutnym klasykiem. No, ale co ja tam wiem :)
Z tym Juno to rzeczywiscie zaskoczka
Dla mnie to taki pozersko-pretensjonalny, cool progresywne niby indie pierdololo, ktorego fenomenu absolutnie nigdy nie rozumialem, zwlaszcza rzekomej wybitnosci scenariusza. Zeby nie bylo, film widzialem chyba tylko raz, jakos w okolicach premiery, takze moze czegos nie ogarnalem tym jeszcze wzglednie gowniarskim umyslem :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
13-03-2024, 19:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2024, 19:27 przez Bucho.)





