Zaskakująco ok jak na IGN nawet jeśli przeszacowali budżet filmu o kilka milionów. System, który zastosowano przy Minus One mógłby zostać przeniesiony na grunt Hollywood. Nie 1:1 bo zbyt wielu ludzi pracuje nad tymi filmami i jeden reżyser wszystkiego nie ogarnie (chyba, że nazywa się Peter Jackson) ale i tak będzie to sukces jeśli uda się usprawnić proces przez szybsze podejmowanie decyzji. Za starych dobrych czasów efektów analogowych był jeden reżyser od aktorów i jeden od efektów specjalnych. Dziś mamy speców jak Yamazaki i Edwards, którzy są animatorami. Obawiam się, że obecnie filmy są tak przeciążone CGI, że jest to najlepsza opcja.
14-03-2024, 01:22





