Ricky Stanicky (2024) - Od lat czekam na komedię, która wywołałaby we mnie niekontrolowany śmiech. No i chyba jeszcze sobie poczekam. Oczekiwania miałem spore, bo "Ricky" jest dziełem Petera Farrelly. I nie powiem: punkt wyjścia całkiem niezły, brak dłużyzn, akcja brnęła do przodu. Ale im dalej, tym gorzej. Ostateczne rozwiązanie sytuacji było tak nieprzekonujące i beznadziejne, że krindżowałem strasznie. Ale są też plusy. Największym rzecz jasna John Cena, który jest lokomotywą ciągnącą na swoich barkach całą produkcję. Mówcie co chcecie, ale koleś jest stworzony do komedii. Jego mimika tworzy zajebisty kontrast z budową ciała. Myślę, że Johnowi udało się to co próbował bez powodzenia przez pewien czas The Rock. Jest po prostu zabawny. Nawet gdy szarżuje. Mam nadzieję, że pójdzie w tę stronę, a nie akcyjniaków.
Niestety reszta bohaterów była papierowa, jednowymiarowa, mdła. Zawiódł szczególnie Efron, którego też lubię w wydaniu komediowym. Ale jemu trzeba dawać role, w których gra poważnie w przydarzających mu się niepoważnych sytuacjach (Dirty Grandpa). Wtedy jest ok. Tutaj tego nie było, odegrał rolę na jednej minie i totalnie bez zaangażowania. Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.
Normalnie dałbym 5/10, z czego wszystkie 5 punktów z powody Ceny, ale zgodnie z tym co napisałem, obniżam do 4/10.
Niestety reszta bohaterów była papierowa, jednowymiarowa, mdła. Zawiódł szczególnie Efron, którego też lubię w wydaniu komediowym. Ale jemu trzeba dawać role, w których gra poważnie w przydarzających mu się niepoważnych sytuacjach (Dirty Grandpa). Wtedy jest ok. Tutaj tego nie było, odegrał rolę na jednej minie i totalnie bez zaangażowania. Do tego ta twarz. Matko Boska. Aż musiałem obniżyć ocenę całemu filmowi o jeden punkt z tego powodu. NIE DA SIĘ NA NIEGO PATRZEĆ. Nie poznaję kolesia. I to chyba nawet nie jest botoks. Nie wiem co on brał, aby zbudować mięśnie do tego filmu o zapaśnikach, ale nieźle mu facjatę przeorało. Oczy bolą.
Normalnie dałbym 5/10, z czego wszystkie 5 punktów z powody Ceny, ale zgodnie z tym co napisałem, obniżam do 4/10.
14-03-2024, 01:43





