KLEO - zamiast tracić czas na Problem 3 Ciał (usunąłem z listy po waszych recenzjach) sięgnąłem, po coś co leżało na mojej netflixowej liście od prawie 2 lat czyli niemiecki serial osadzony w okresie upadku muru. No i powiem, że to pyszna rozrywka. Jest to wariacja na temat Hrabiego Monte Christo przerysowana w tarantinowski sposób (przywodzi mocno na myśl Inglorious Basterds, również w kwestii traktowania prawdziwej wersji wydarzeń). Opowiada o doświadczonej agentce Stasi, która zostaje zdradzona przez wszystkich do okoła i wtrącona do więzienia. Pech chciał, że skazanie nastąpiło w roku 87 a mur jak wiemy upada niedługo później, więc Kleo jako więzień polityczny zostaje uwolniona i może szybko przystąpić do szukania sprawiedliwości i eliminowania krok po kroku wszystkich winnych. Energetyczne, zabawne, na wskroś niemieckie i po prostu fajne patrzydło osadzone w bardzo ciekawym okresie historycznym. Polecam jako niezobowiązującą rozrywkę. Solidne 6-7/10 (jestem po 5 odcinkach z 8)
12-04-2024, 13:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-04-2024, 13:21 przez Corn.)





