(26-04-2024, 14:00)srebrnik napisał(a): Gdzie jest granica między takim spoko kreatywnym podejściem a pójściem już w przesadę i debilizm? Domyślam się, że cyborgi i kosmici w filmie o rzymskich gladiatorach to już za wiele, ale gdyby tam walczyli np. z yeti? Albo z piratami z Karaibów?
Cyborgi i kosmici przeciwko gladiatorom? Akurat według mnie to byłby całkiem dobry pomysł, bo lubię takie pulpowe klimaty a i ksiazka była nawet w tym temacie:
![[Obrazek: killer_.jpg]](https://sff180.com/images/large_covers/killer_.jpg)
Moja recka (ze spoilerami) sprzed lat:
„Killer” to niezwykły miszmasz gatunkowy, który pomimo rozlicznych problemów na etapie powstawania świetnie się czyta. Umiejscowiona w antycznym Rzymie w czasach panowania Domicajna (70 – 96 n.e.) opowieść wyróżnia się na tle innych horrorów z l. 80 – tych, właśnie umiejscowieniem akcji.
Głównym bohaterem jest Lycon, dawny legionowy zwiadowca i gladiator, a obecnie zawodowy łowca zwierząt, które dostarcza na rzymskie areny, gdzie walczą one między sobą lub z gladiatorami ku uciesze pospólstwa. Jego przyjaciel, kupiec Vonones wszedł niedawno w posiadanie pewnego nieznanego do tej pory dziwnego zwierzęcia. Jaszczuro – małpa, czy też bardziej z łacińska zauropitek, to człekokształtna bestia o gadzich cechach. Jej skóra jest pokryta łuską, szczęki pełne ostrych zębów a w palcach kończyn umiejscowione są długie wysuwające się szpony. Nie jest do końca wiadome skąd pochodzi, poza tym, że złapali ją Numidyjczycy w górach Północnej Afryki, zaraz potem gdy coś spadło z nieba, jednocześnie niszcząc wierzchołek jednego ze wzniesień w ogromnej eksplozji.
Dziwaczne monstrum może być sporo warte, problem w tym, że w trakcie transportu z portu Ostii do Rzymu bestia ucieka zabijając przy tym okolicznych wieśniaków, pracujących na ziemiach należących do cesarza. Vonones błaga Lycona o pomoc w złapaniu potwora, zanim wiadomości o jego ucieczce dotrą do uszu Domicjana.
Próba złapania bestii kończy się połowicznym sukcesem – zaszczuty przez Lycona i ranny potwór rzuca się do Tybru, gdzie znika w rzecznych odmętach.
Lycon i Vonones niepewnie wracają do swoich poprzednich zajęć, nie zdając sobie sprawy, że zauropitek przeżył. Ranne zwierzę dociera do stolicy, masakrując po drodze załogę barki ze zbożem. W Rzymie jest dla niego sporo pożywienia i mnóstwo kryjówek…
Sprawa przykuwa w końcu uwagę Domicjana, która zmusza naszych bohaterów do poszukiwania bestii. Sam chce jej użyć na arenie w stosunku do swoich (realnych i domniemanych) wrogów. Lycon wie, że nie może na to pozwolić i musi zabić dziwne zwierzę zanim trafi ono w ręce kapryśnego imperatora.
Podczas gdy poszukiwania Lycona i Vononesa nie dają skutku, do imperatora zgłasza się tajemniczy mężczyzna. N’Sumu podaje się za egipskiego myśliwego, który ma doświadczenie łapaniu jaszczuro – małp, szybko zostaje przydzielony do pozostałej dwójki. Jak się jednak okazuje ma on swoje własne motywy związane z zauropitekiem...
No i to jest fabuła, a nie żadne Denzele na kiju 

26-04-2024, 14:14 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-04-2024, 14:27 przez Scheckley.)





