Alice, Sweet Alice - dzisiaj się odbywała pierwsza komunia, to coś związanego z tym obrzędem. W zasadzie katolickie motywy są w tle i zabójstwo jest mogło się wydarzyć każdego innego okresu. Dobrze, że dziś obejrzałem Jajo Szołajskiego, bo zmarnowałbym filmowy seans.
Co tu uderza? Słaba gra aktorska. Od monotonnego tonu do najgorszego szarżowania i najmniej przekonywującej psychicznego rozpadu. Nie mówiąc o wstrętnych postaciach jak ciotka przypierdalająca się do Alice czy chorobliwie otyły Mental karmiący koty, które pewnie pokazuje małym dziewczynkom. Niby antykatolicki, ale jedynym normalnym bohaterem jest tu ksiądz. Co pokazuje, że w horrorach czy nawet zbliżonych do nich dreszczowcach duchowni to dalej pozytywne postacie. Myślałem, że tym drugim OK bohaterem będzie ojciec-rozwodnik, ale ma karniaka za głupotę. Ojciec widzi prawdziwego zabójcę, który już miał okazję do dźgnąć. Zamiast wziąć coś do samoobrony to mówi do killera "spokojnie, nie zrobię czy krzywdy". Nagroda Darwina. I jak dalej oglądałem sądziłem, że Alice jest dubbingowana przez starsza aktorkę, bo tak nie brzmią 12-letnie dziewczynki.
Czułem, że będzie twist, szczególnie że pojawia się potem tajemniczy telefon z prawdziwą sprawcą i killer grasuje w masce.
Tożsamośc poznajemy już pół godziny przed końcem i miałem takie Co qrva?, otóż killerem jest Czy jest pozytyw jakiś? Na pewno dobra muzyka. I ładny zimny filtr plus gore.
4/10
Co tu uderza? Słaba gra aktorska. Od monotonnego tonu do najgorszego szarżowania i najmniej przekonywującej psychicznego rozpadu. Nie mówiąc o wstrętnych postaciach jak ciotka przypierdalająca się do Alice czy chorobliwie otyły Mental karmiący koty, które pewnie pokazuje małym dziewczynkom. Niby antykatolicki, ale jedynym normalnym bohaterem jest tu ksiądz. Co pokazuje, że w horrorach czy nawet zbliżonych do nich dreszczowcach duchowni to dalej pozytywne postacie. Myślałem, że tym drugim OK bohaterem będzie ojciec-rozwodnik, ale ma karniaka za głupotę. Ojciec widzi prawdziwego zabójcę, który już miał okazję do dźgnąć. Zamiast wziąć coś do samoobrony to mówi do killera "spokojnie, nie zrobię czy krzywdy". Nagroda Darwina. I jak dalej oglądałem sądziłem, że Alice jest dubbingowana przez starsza aktorkę, bo tak nie brzmią 12-letnie dziewczynki.
Czułem, że będzie twist, szczególnie że pojawia się potem tajemniczy telefon z prawdziwą sprawcą i killer grasuje w masce.
Tożsamośc poznajemy już pół godziny przed końcem i miałem takie Co qrva?, otóż killerem jest Czy jest pozytyw jakiś? Na pewno dobra muzyka. I ładny zimny filtr plus gore.
4/10
12-05-2024, 21:55
Spoiler




