(05-05-2024, 11:40)slepy51 napisał(a): Film totalny. Wielkie, potężne, wybitne KINO.
Nie przesadzasz aby? "Minus one" to solidna robota, jeżeli jakoś człowiek Zachodu łyknie tę przerysowaną manierę aktorską Japończyków. Dobrze się ogląda od początku do końca. Najlepszy film o Godzilli? Jestem skłonny się zgodzić. Wielkie, potężne, wybitne KINO? Eee... No nie. Tak tego nie widzę.
Na marginesie, ten Oskar za efekty to dla mnie trochę kuriozum. Hollywoodzki poziom to nie jest. Efekty rozwałki wyglądają przyzwoicie, ale sam Godzilla? Wygląda spoko w scenach, kiedy płynie w wodzie, ale magia znika, kiedy zaczyna przemieszczać się na dwóch nogach. Wtedy to jest taki poziom średni na jeża - powyżej studia Asylum, poniżej reklam Żubra. Król Potworów za cholerę nie wygląda w tych scenach jak żywe stworzenie. I wydaje mi się nawet, że ruszał się lepiej w czasach, kiedy grał go facet w gumowym kostiumie. Tutaj nawet mu się te górne łapy chyba prawie nie ruszają.
Rozumiem, że to dobre efekty jak na tak ograniczony budżet. Ale czy w Oskarach to powinno decydować? Dajemy fory tym, którzy mieli trudniej? Czy jeśli zagram w filmie i jakimś cudem się nie skompromituję, to wygrałbym oskarową rywalizację z Anthonym Hopkinsem, bo on ma aktorskie doświadczenie, a ja jestem amatorem, więc trzeba mnie docenić bardziej niż jego?
18-05-2024, 10:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2024, 10:29 przez al_jarid.)





