No obejrzałem. Nawet fajne nie powiem. Końcówka z tymi twistami trochę przesłodzona i film mógłby być z 10 minut krótszy, ale takie solidne 7/10 dam ale nie więcej.
No ale raz, że wielkim fanem Godzilli nigdy nie bylem, więc też nie mam takiego stosunku emocjonalnego jak kilka osób tutaj. A dwa to japoński film. Dla mnie to zawsze mniejszy albo zwykle większy problem, bo ich sposób mówienia na granicy krzyku i ta cała ekspresja nie pozwalają mi tej kinematografii traktować poważnie ;)
Ale doceniam, że za taką mizerną kasę potrafił ktoś nakręcić coś co wygląda lepiej niż 80% amerykańskich blockbusterów.
Hollywood to pralnia pieniędzy dowód numer 541.
No ale raz, że wielkim fanem Godzilli nigdy nie bylem, więc też nie mam takiego stosunku emocjonalnego jak kilka osób tutaj. A dwa to japoński film. Dla mnie to zawsze mniejszy albo zwykle większy problem, bo ich sposób mówienia na granicy krzyku i ta cała ekspresja nie pozwalają mi tej kinematografii traktować poważnie ;)
Ale doceniam, że za taką mizerną kasę potrafił ktoś nakręcić coś co wygląda lepiej niż 80% amerykańskich blockbusterów.
Hollywood to pralnia pieniędzy dowód numer 541.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
01-06-2024, 22:54





