Mierzwiak napisał(a):Druga sprawa: w TV jest mnóstwo miejsca na rzeczy odważne, oryginalne, niebanalne. To właśnie charakteryzuje najlepsze seriale.
A w kinie? Chyba nie trzeba mówić.
kino jest i odważne, i oryginalne, i niebanalne. Tylko trzeba odpowiednie filmy oglądać, kolego, a nie wpatrywać się w prawie wyłącznie jankeskie hity 8)
ale rzeczywiscie, trudno nie zauwazyc fajnego trendu - chyba nigdy wczesniej nie bylo tylu _dobrych_ seriali, świetnie zrealizowanych i niebanalnych, jak najlepsze kino. HBO, co jasne, rządzi (SFU, Deadwood, Soprano, Rzym, Carnivale,a jeszcze miniserie Band of Brothers, Angels in America, John Adams...), ale inni też sobie radzą (Fox, Showtime, ABC), ale już nie z takim rozmachem, nie z takim historycznym tłem, nie tak odważnie. Tak mi się nasuwa porównanie: seriale HBO to takie telewizyjne spielbergo-kubricki - zawsze na wysokim poziomie; wyższym niż większość produkcji.
03-11-2008, 13:51





