"Bambiego" zapamiętałem jako film, gdzie przez pierwszą połowę albo i dłużej nic się nie dzieje. Chodzi sobie jelonek po lesie i poznaje świat. Trochę nudy jak dla mnie.
Druga rzecz, którą zapamiętałem z filmu z tych dawnych lat to śmierć jakiegoś ptaka, który razem z innymi ukrywa się przed myśliwym, ale nie wytrzymuje presji, wzbija się w powietrze i dostaje kulkę. Z jakiegoś powodu śmierć tego przypadkowego, anonimowego ptaszyska była dla mnie bardziej stresującą sceną niż .
Druga rzecz, którą zapamiętałem z filmu z tych dawnych lat to śmierć jakiegoś ptaka, który razem z innymi ukrywa się przed myśliwym, ale nie wytrzymuje presji, wzbija się w powietrze i dostaje kulkę. Z jakiegoś powodu śmierć tego przypadkowego, anonimowego ptaszyska była dla mnie bardziej stresującą sceną niż .
22-07-2024, 19:02
Spoiler




