O ile Ed jeszcze jako tako się nadaje, tak rozwalenie nie tylko męskiej, ale i gwiazdorskiej dynamiki, z której wynikały jakieś emocje nawet w remake'u z Brucem, jest koncertowo wręcz złe. Mam zresztą wrażenie, że ktoś obejrzał tylko tenże remake i stwierdził, że skoro tam był czarny oraz kobieta, to i tu będzie jako 2 w 1. No i ciekawe na kogo będzie teraz polował - tutaj oryginał naprawdę trudno przeskoczyć i już w wersji z 97 finał był przez to letni.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
28-07-2024, 02:28





