(13-08-2024, 22:47)Bucho napisał(a):yyyy, no Bucho teraz się niepotrzebnie rozkręciłeś. Film pokazuje prawdę historyczną i środowiskową. Nie ma tutaj żadnych siłowych rozwiązań ani też klepania widza po ryju, że Katolicyzm zły. Źli są ludzie, bardzo źli i film stoi na własnych nogach w tym względzie. Ostatnia scena z siostrą zakonną dokładnie rekapituje element ludzki i oddziela ultra-katoli od zwykłej ludzkiej życzliwości. To nawet nie krytyka katolizmu, tylko ludzi właśnie.(11-08-2024, 06:56)Debryk napisał(a): The Wonder z roku 2022, w reżyserii Sebastiana Leilo
(polski tytuł to Osobliwość, dostępny na Netflix)
Panie Leilo, aleś mnie pan zaimponował! Myślałem, że czasy takich filmów przeminęły dawno temu, a tu facet wraz z Netflixem serwuje taki kawał zajebistego, soczystego kina!
Końcówka XIX wieku. W Irlandii rozchodzą się wieści, że zdarzył się cud: jedenastoletnia dziewczynka nie je od swoich urodzin, ponad cztery miesiące i mówi, że Bóg jej zsyła mannę z nieba. Do zbadania sprawy powołana jest lokalna komisja, ale żeby obiektywnie podejść do tematu, ściągają z Londynu pielęgniarkę - w tej roli Florence Pugh - oraz siostrę zakonną, które mają robić czuwanie przez czternaście dni i ocenić sytuację. Podczas czuwania wychodzą na jaw pewne sekrety, gdyż rodzina dziewczyny to ultra-katole, przy tym są dość... to trzeba zobaczyć.
Już samo otwarcie filmu robi solidny mind-fuck: pierwsza minuta sprawiła, że mi oczki wyj3bało, a potem film, kreujący aż trzy opowieści w jednej, wpada w doskonały rytm. To rasowy slowburner z nielichą zagadką i z idealnym podejściem agonsty vs ultra-katole. Poza samą fabułą i narracją całość jest okraszona niesamowitą scenerią, oświetleniem, ambientową muzyką oraz rolą Florencji. Ach, jakieś to było piękne i mocne! Do tego rozwiązanie zagadki i cudu oraz dążenie do ujawnienia tego cudu to klasyczna brzytwa Ockhama, ale wykonane toż to jest zaiste wybornie.
Całość przywodzi mi europejską produkcję "Dziewczyna z Perłą", choć w warstwie muzycznej, gdzie dominowała partytura Desplata jest zupełnie inaczej, to dbałość o detale na planie i ogólnie styl prowadzenia kamery czy nawet narracji jest bardzo podobny, tylko tutaj jest zdecydowanie mroczniej w warstwie fabularnej, bo trzy historie, które są w tle wydarzeń głównych, mają moc sprawczą dla Cudu, więc całość jest kilka tonów cięższa niż "dziewczyna z..." Moja ocena to 9,5/10 i pełen zachwyt na jakością tego małego dzieła!
Nie mowie, ze film zly, bo pewnie dobry, ale bawi mnie ta odwaga tworcow kinowych, ktorzy tak dzielnie pokazuje sie ultrateligijne szajby i wiadomo o jaka religie chodzi. Islam nie doruszenia, a religii rasy panow nawet nie mozna wspomniec. Chrzescijanie, a zwłaszcza Katole natomiast to chlopcy do bicia. Coz, tak jak bylo przewidziane :)
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
14-08-2024, 07:11





