W obu przypadkach bohatera napędza tajemniczy godzillowy incydent sprzed lat, trauma i wyrzuty sumienia; w obu przypadkach bohater jest żołnierzem, który idzie walczyć z potworem; w obu przypadkach potwór atakuje miasto, w którym znajduje się jego rodzina; w obu filmach rzadko też Godzillę widać w pełnej okazałości (oczywiście u Edwardsa jeszcze mniej przez wybór artystyczno-wizualny) i w obu dominuje posępny nastrój. Jakbym obejrzał to back to back, to pewnie podobieństw znalazłoby się więcej. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że amerykańska oparta jest na japońskiej, więc pewnie wszystkie te rzeczy w jakimś stopniu zgapia. Ale ponieważ to była ostatnia Godzilla jaką widziałem, to przy Minus One mi się to narzuciło.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
16-08-2024, 14:36





