The Cunning Little Vixen (2003) - jakiś czas temu obejrzałem polsko-niemiecką Lisiczkę, najgorszą animację ujrzaną w moim życiu (gorsza nawet od animowanych Titaniców). Dowiedziałem się, że to na podst. jakiegoś opowiadania czeskiego pisarza. Pewnie dlatego Polacy i Niemcy skiepścili adaptację z powodu jakichś animozji wobec Pepików. Na podst. opowiadania powstała - też czeska - opera Przygody Lisiczki Chytruski i została przez BBC zekranizowana w formie animacji. Brytyjczycy widocznie nie mieli nic do Pepików, bo ta ekranizacja jest sto razy lepsza pod każdym względem od polsko-niemieckiej.
Pierwsze minuty i bez słów można odczytać osobowość małej jeszcze lisiczki - beztroskiego dziecka zafascynowanego poznawanym światem. To samo z resztą bohaterów, nawet tych epizodycznych. Też jest pewna scena śmierci, u Polaków i Niemców kompletnie spieprzona, tak tu u Brytyjczyków przynajmniej sugeruje reakcję reszty lisiej rodziny. Tutaj nie ma nacisku na aspekt przyrodniczy (ciutkę jest antropomorfizmu, bo np. dzięcioł ma sutannę, a partner lisiczki nosi gustowną apaszkę), a historia bardziej to jakaś alegoria, to i tak miałem wrażenie, że jest bardziej zgodny naukowo niż poprzednia ekranizacja. I plusem jest, że akcja ma miejsce na początku XX wieku, kiedy całościowe spojrzenie na przyrodę było zgoła odmienne.
Technicznie nie nazwałbym tego animacją dla dzieci, bo celowano w starszą publikę, m.in. bardziej idzie w artystyczne tony, wszystkie dialogi są śpiewane operowymi oktawami i parę jest obleśnych (na tamte czasy) momentów. Niby zero seksu, ale jest wyczuwalne napięcie erotyczne pomiędzy lisicą a jej gachem i posłużyło jako inspiracje na Fur Affinity ;). I po romantycznej scenie lisica ma zaokrąglony brzuch i para decyduje wziąć ślub, bo co zwierzęta powiedzą. A szkolny dyrektor bierze lisią pupę za ponętną Bohemkę. Ale można to smykom puścić. Adekwatna jest również kreska - choć szorstka, to przyjemna dla oka.
Zgodniejsze to również z materiałem źródłowym. Okazuje się, że tutaj leśniczy nie jest dobrym człowiekiem i porywa lisiątko dla własnej przyjemności. A kłusownika nie lubi jako człowieka. Podobnie jak jego wnuk, który na pierwszy rzut jest jakimś szkolnym łobuzem. Z drugiej strony leśniczy też nie jest jednoznaczny i gdy kłusownik słusznie sugeruje, że króliki zabił lis, to leśniczy strzela focha jak Julka z Twittera uświadomiona o etnicznej przestępczości. Nie jest również szczęśliwy w małżeństwie i kocha bardziej swoją strzelbę oraz można interpretować czy nie wziął lisiątka jako subtytut bratniej duszy. Tytułowa Chytruska też dość niejednoznaczna, bo m.in. zostaje sufrażystką, potem socjalistką i wszystko po to, by osiągnąć osobiste korzyści :). Podkreśla się jej spryt i manipulacje.
Ma to jakieś potknięcia, jednak generalnie to ciekawa pozycja. Także więc można rzucić okiem. Cda.pl chociażby oferuje seansik.
7/10
Pierwsze minuty i bez słów można odczytać osobowość małej jeszcze lisiczki - beztroskiego dziecka zafascynowanego poznawanym światem. To samo z resztą bohaterów, nawet tych epizodycznych. Też jest pewna scena śmierci, u Polaków i Niemców kompletnie spieprzona, tak tu u Brytyjczyków przynajmniej sugeruje reakcję reszty lisiej rodziny. Tutaj nie ma nacisku na aspekt przyrodniczy (ciutkę jest antropomorfizmu, bo np. dzięcioł ma sutannę, a partner lisiczki nosi gustowną apaszkę), a historia bardziej to jakaś alegoria, to i tak miałem wrażenie, że jest bardziej zgodny naukowo niż poprzednia ekranizacja. I plusem jest, że akcja ma miejsce na początku XX wieku, kiedy całościowe spojrzenie na przyrodę było zgoła odmienne.
Technicznie nie nazwałbym tego animacją dla dzieci, bo celowano w starszą publikę, m.in. bardziej idzie w artystyczne tony, wszystkie dialogi są śpiewane operowymi oktawami i parę jest obleśnych (na tamte czasy) momentów. Niby zero seksu, ale jest wyczuwalne napięcie erotyczne pomiędzy lisicą a jej gachem i posłużyło jako inspiracje na Fur Affinity ;). I po romantycznej scenie lisica ma zaokrąglony brzuch i para decyduje wziąć ślub, bo co zwierzęta powiedzą. A szkolny dyrektor bierze lisią pupę za ponętną Bohemkę. Ale można to smykom puścić. Adekwatna jest również kreska - choć szorstka, to przyjemna dla oka.
Zgodniejsze to również z materiałem źródłowym. Okazuje się, że tutaj leśniczy nie jest dobrym człowiekiem i porywa lisiątko dla własnej przyjemności. A kłusownika nie lubi jako człowieka. Podobnie jak jego wnuk, który na pierwszy rzut jest jakimś szkolnym łobuzem. Z drugiej strony leśniczy też nie jest jednoznaczny i gdy kłusownik słusznie sugeruje, że króliki zabił lis, to leśniczy strzela focha jak Julka z Twittera uświadomiona o etnicznej przestępczości. Nie jest również szczęśliwy w małżeństwie i kocha bardziej swoją strzelbę oraz można interpretować czy nie wziął lisiątka jako subtytut bratniej duszy. Tytułowa Chytruska też dość niejednoznaczna, bo m.in. zostaje sufrażystką, potem socjalistką i wszystko po to, by osiągnąć osobiste korzyści :). Podkreśla się jej spryt i manipulacje.
Ma to jakieś potknięcia, jednak generalnie to ciekawa pozycja. Także więc można rzucić okiem. Cda.pl chociażby oferuje seansik.
7/10
25-08-2024, 21:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2024, 21:27 przez OGPUEE.)





