Midori: Shojo Tsubaki - podczas buszowania po jutubie odkryłem filmiki mówiące o tym, że ten animiec jest kontrowersyjny do tego stopnia, że wszędzie został zakazany, w tym rodzinnej Japonii. Chcąc dowiedzieć wcześniej z Google'a odkryłem, że jest na cda.pl i zabieram do oglądania (bo i krótkie).
Na razie OK - ot jakieś martwe ciała. Nic aż tak szokującego, a gehenna bohaterki jest opisana w słowach narratorki. A potem jest 7 minuta filmu i pojawia się:
![[Obrazek: giphy.gif]](https://media2.giphy.com/media/v1.Y2lkPTc5MGI3NjExa3FsYnExbjIxMXk4Y3ltZXNwc3pta3Z3YmJsOXYybTdpNm1janNlNCZlcD12MV9pbnRlcm5hbF9naWZfYnlfaWQmY3Q9Zw/eltKHAm9afvWMFgFrE/giphy.gif)
Potem dalej jedzie i lubuje się w okropieństwie świata - np. dziecko od ogniomistrzowania jest mocno creepy. Tutaj pedofil wychodzi na tego dobrego i mniejsze zło. I końcówka też gorzka.
Szczerze mówiąc, spodziewałem większej jazdy i shock value, który jest co prawda obecny. Wzmaga to również styl graficzny mocno inspirujący drzeworytami z epoki Edo. Postacie niemal nigdy się nie ruszają, a kłapy nie istnieją. Czytałem potem, że za animację i reżyserię odpowiadał jeden gościu, który robił za własne pieniądze, wiedząc że mało kto wyłoży na to kasę. Animacja przypomina, że jest ruchomym obrazkiem, kiedy iluzjonista dostaje Berserk Button i zmienia publiczność (i pojawia się najbardziej ostre ćpańskie gówno w filmie). I grunt, że voice acting całkiem niezły.
Reputacja w mojej ocenie mocno nad wyrost, choć rozumiem skąd kontrowersje.
6/10
Na razie OK - ot jakieś martwe ciała. Nic aż tak szokującego, a gehenna bohaterki jest opisana w słowach narratorki. A potem jest 7 minuta filmu i pojawia się:
![[Obrazek: giphy.gif]](https://media2.giphy.com/media/v1.Y2lkPTc5MGI3NjExa3FsYnExbjIxMXk4Y3ltZXNwc3pta3Z3YmJsOXYybTdpNm1janNlNCZlcD12MV9pbnRlcm5hbF9naWZfYnlfaWQmY3Q9Zw/eltKHAm9afvWMFgFrE/giphy.gif)
Potem dalej jedzie i lubuje się w okropieństwie świata - np. dziecko od ogniomistrzowania jest mocno creepy. Tutaj pedofil wychodzi na tego dobrego i mniejsze zło. I końcówka też gorzka.
Szczerze mówiąc, spodziewałem większej jazdy i shock value, który jest co prawda obecny. Wzmaga to również styl graficzny mocno inspirujący drzeworytami z epoki Edo. Postacie niemal nigdy się nie ruszają, a kłapy nie istnieją. Czytałem potem, że za animację i reżyserię odpowiadał jeden gościu, który robił za własne pieniądze, wiedząc że mało kto wyłoży na to kasę. Animacja przypomina, że jest ruchomym obrazkiem, kiedy iluzjonista dostaje Berserk Button i zmienia publiczność (i pojawia się najbardziej ostre ćpańskie gówno w filmie). I grunt, że voice acting całkiem niezły.
Reputacja w mojej ocenie mocno nad wyrost, choć rozumiem skąd kontrowersje.
6/10
26-08-2024, 23:57





