Kingdom of Heaven{ w reżyserii Ridleya Scotta. z roku 2005
Żal.pl że film nie ma swojego działu nawet w dziale własnym Ridleya Scotta.
Ogólnie jest tak, że od pierwszego seansu miałem z tym filmem problem taki, iż osoba Blooma mi tam w choj nie pasowała. Trudno. Pasowała mi muzyka Gregsona Williamsa, więc po wizycie w kinie zanabyłem CDka i słuchałem przez wiele miesięcy. Potem wróciłem do filmu, obejrzałem wersję rozszerzoną i jakby lepiej film u mnie zagrał. Oczywiście może miałem jakieś doj3bane oczekiwania i nie wszystko grało. Więc po latach oglądania filmu z przerwą circa 5 lat sięgnąłem znowu. I patrząc na dzisiejsze osiągnięcia w tym temacie to przyznaję, że KoH jest jebanym dziełem bez skazy. Normalnie wszystko tutaj działa dosłownie doskonale na każdej płaszczyźnie. Dzisiaj nie robi się filmów epickich, a mało tego jak się próbuje je robić, to są fk woke i diversity, ale Scott po prostu zrobił film o konflikcie nie tyle religijnym, co konflikcie sił i przedstawiając po prostu prawdę historyczną, stworzył film idalny, bez komentarza politycznego. A do tego całość jest doj3bana wizualnie, graficznie i niemal zgodnie z historią.
Kurfa, kocham ten film.
Żal.pl że film nie ma swojego działu nawet w dziale własnym Ridleya Scotta.
Ogólnie jest tak, że od pierwszego seansu miałem z tym filmem problem taki, iż osoba Blooma mi tam w choj nie pasowała. Trudno. Pasowała mi muzyka Gregsona Williamsa, więc po wizycie w kinie zanabyłem CDka i słuchałem przez wiele miesięcy. Potem wróciłem do filmu, obejrzałem wersję rozszerzoną i jakby lepiej film u mnie zagrał. Oczywiście może miałem jakieś doj3bane oczekiwania i nie wszystko grało. Więc po latach oglądania filmu z przerwą circa 5 lat sięgnąłem znowu. I patrząc na dzisiejsze osiągnięcia w tym temacie to przyznaję, że KoH jest jebanym dziełem bez skazy. Normalnie wszystko tutaj działa dosłownie doskonale na każdej płaszczyźnie. Dzisiaj nie robi się filmów epickich, a mało tego jak się próbuje je robić, to są fk woke i diversity, ale Scott po prostu zrobił film o konflikcie nie tyle religijnym, co konflikcie sił i przedstawiając po prostu prawdę historyczną, stworzył film idalny, bez komentarza politycznego. A do tego całość jest doj3bana wizualnie, graficznie i niemal zgodnie z historią.
Kurfa, kocham ten film.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
06-09-2024, 20:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-09-2024, 20:59 przez Debryk.)





