W kinach leci sobie Interstellar na 10-lecie premiery (wow jak ten czas leci) i byłem wczoraj na seansie. Oczywiście film widziałem już wcześniej i oczywiści jak każdy film Nolana zyskuje on znacznie na seansie w sali kinowej. Jak ktoś już wcześniej zauważył scenariusz bym hmm... dyskusyjny, ale film nadrabia grą aktorską i całkiem sprawną reżyserką. Zdjęcia były całkiem ok, chociaż wydały mi się nieco zbyt sterylne.
BTW czy ta grawitacja koło czarnej dziury i przyspieszenie nie powinno momentalnie zabić naszych dzielnych astronautów. Rzuciło mi się to w oczy zwłaszcza przy scenie gdy Cooper wlatuje do czarnej dziury, kurczę w Star Treku ledwo co dawali się wyrwać się gdy wciągała ich czarna dziura, a tutaj nie mieli nawet silników warp
Oczywiście nie obyło się bez "kinowej" historii. Na moim miejscu rozsiadł się jakiś facet, no ale że tak sala była pusta, to wybrałem sobie nawet lepsze miejsce. No, ale facet usiłował jeszcze do mnie zagadywać pytając się, czy lubię filmy o podróżach w czasie? Myślę sobie WTF !? Ale kiedy odpowiedziałem, że jestem tylko tutaj żeby obejrzeć film po pracy dał mi spokój, oznajmiając przy tym, że on to tak naprawdę to przyszedł się przespać w kinie. Jak powiedział tak zrobił i przespał cały (cholernie głośny) film, a na dodatek nawet zdjął sobie buty (co zauważyłem, gdy wychodziłem już z seansu).
BTW czy ta grawitacja koło czarnej dziury i przyspieszenie nie powinno momentalnie zabić naszych dzielnych astronautów. Rzuciło mi się to w oczy zwłaszcza przy scenie gdy Cooper wlatuje do czarnej dziury, kurczę w Star Treku ledwo co dawali się wyrwać się gdy wciągała ich czarna dziura, a tutaj nie mieli nawet silników warp

Oczywiście nie obyło się bez "kinowej" historii. Na moim miejscu rozsiadł się jakiś facet, no ale że tak sala była pusta, to wybrałem sobie nawet lepsze miejsce. No, ale facet usiłował jeszcze do mnie zagadywać pytając się, czy lubię filmy o podróżach w czasie? Myślę sobie WTF !? Ale kiedy odpowiedziałem, że jestem tylko tutaj żeby obejrzeć film po pracy dał mi spokój, oznajmiając przy tym, że on to tak naprawdę to przyszedł się przespać w kinie. Jak powiedział tak zrobił i przespał cały (cholernie głośny) film, a na dodatek nawet zdjął sobie buty (co zauważyłem, gdy wychodziłem już z seansu).
02-10-2024, 08:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-10-2024, 09:18 przez Scheckley.)





