Po niemieckim pertraktowaniu z biesem na spooktober przychodzi meksykańska mumia, a właściwie:
La Momia Azteca - lub The Aztec Mummy, gdyby ktoś szukać w wyszukiwarce. Swoją drogą rozważałem rezygnację, bo na tubie były tylko sequele, ale jedyna kopia jest na ok.ru i na szczęście po hiszpańsku, bo amerykańskiego dubu bym nie ścierpiał.
W zasadzie to folkowy horror. Warto chwalić Meksykanów, że postawili na lokalny patriotyzm i tutejsze potwory, a nie kopiować żenująco Jankesów i udawać, że akcja dzieje się w USA. Reszta tak niekoniecznie warta pochwał.
Z początku to wydaje się jakiś zupełnie inny film z inną tematyką, bo głównym antangonistą jest jakiś Fantomen współpracujący z jakimś kartelem. I na początku główny doktorek używa jakiejś maszyny do hipnozy (a Fantomen używa skype'a). I dopiero w połowie jest obrazek o tytułowym mumiaku.
W sumie te filmy o mumiach są praktycznie takie same. Gościu zostaje zmumifikowany. Zostaje zbudzony przez niczego świadomych archeologów. A potem dostrzega w głównej postaci kobiecej awatar jakiejś lasencji, z którą chodził. I ową główną postać kobiecą porywa w finale. Wykonanie Popoci nie jest tragiczne, a mniemam że budżet nie był jakoś wysoki. I w azteckich retrospekcach widać troszku więcej budżetu.
Raczej tylko dla takich buffów obskurne go kina jak ja.
5/10
La Momia Azteca - lub The Aztec Mummy, gdyby ktoś szukać w wyszukiwarce. Swoją drogą rozważałem rezygnację, bo na tubie były tylko sequele, ale jedyna kopia jest na ok.ru i na szczęście po hiszpańsku, bo amerykańskiego dubu bym nie ścierpiał.
W zasadzie to folkowy horror. Warto chwalić Meksykanów, że postawili na lokalny patriotyzm i tutejsze potwory, a nie kopiować żenująco Jankesów i udawać, że akcja dzieje się w USA. Reszta tak niekoniecznie warta pochwał.
Z początku to wydaje się jakiś zupełnie inny film z inną tematyką, bo głównym antangonistą jest jakiś Fantomen współpracujący z jakimś kartelem. I na początku główny doktorek używa jakiejś maszyny do hipnozy (a Fantomen używa skype'a). I dopiero w połowie jest obrazek o tytułowym mumiaku.
W sumie te filmy o mumiach są praktycznie takie same. Gościu zostaje zmumifikowany. Zostaje zbudzony przez niczego świadomych archeologów. A potem dostrzega w głównej postaci kobiecej awatar jakiejś lasencji, z którą chodził. I ową główną postać kobiecą porywa w finale. Wykonanie Popoci nie jest tragiczne, a mniemam że budżet nie był jakoś wysoki. I w azteckich retrospekcach widać troszku więcej budżetu.
Raczej tylko dla takich buffów obskurne go kina jak ja.
5/10
03-10-2024, 17:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-10-2024, 20:16 przez OGPUEE.)





