Raw - po trzech czarno-białych filmach grozy w końcu jakiś kolorowy. I to z dużą ilością koloru czerwonego. Też trafiłem z tematem, bo okazuje się, że dzisiaj Światowy Dzień Zwierząt. O matko, ale żem trafił...
Liczyłem na jakiś rasowy horror, a nie typowe europejskie socjo-pierdololo. Po tej produkcji można dowiedzieć się, że weterynarze mają dość powalone metody inicjacji. W ogóle studenci na ten kierunek są ukazani jak banda zdemoralizowanych i wyuzdanych stosujących wojskową falę psycholi, którzy mentalnie są jak ten zły doktor z The Plague Dogs. Zdawało mi się, że na weterynarię idą jednak bardziej empatyczni ludzie, bo idą leczyć zwierzynę (i nie bez powodu Korwin mówił, że ze służby zdrowia najlepiej działa weterynaria). I tym bardziej nie powinni robić problemów z tego, że ktoś jest wege. Nie znam realiów francuskich uczelni, więc może u nich to norma (albo fantazja nie-Francuzów).
Pomysł na to, że zagorzały wegetarianin nagle lubuje się w ludzkim mięsie ma jakiś potencjał. Niestety przez większość trzeba przebrnąć przez jakiś festiwalowy sos z antypatycznymi popieprzeńcami (jedynym tu normalnym/dającym się lubić jest gej oglądający gejowskie porno). Mało kto jest normalny. Nawet randomowy kierowca ciężarówki to jakiś kryptopedofil. I główna bohaterka nagle opierdziela palucha siostry i lubi ludzkie mięso, bo tak. Scen z kanibalizmem nie ma co się nastawiać. Sceny gore nie są jakieś specjalnie szokujące czy drastyczne. Najbardziej to niepokojąca była scena, gdy główna bohaterka doznała wysypki - głównie dlatego, że rok temu sam miałem na rękach podobne paskudztwo.
3/10... Albo nie! W spooktoberze na pewno znajdą bardziej oczywiste słabiaki, ale po nich wiadomo że to słabiaki. A ten gniot próbuje udawać "głębię" i co bardziej nadęci krytycy będą mieli mokro w majtach - więc obniżam do 2/10
Liczyłem na jakiś rasowy horror, a nie typowe europejskie socjo-pierdololo. Po tej produkcji można dowiedzieć się, że weterynarze mają dość powalone metody inicjacji. W ogóle studenci na ten kierunek są ukazani jak banda zdemoralizowanych i wyuzdanych stosujących wojskową falę psycholi, którzy mentalnie są jak ten zły doktor z The Plague Dogs. Zdawało mi się, że na weterynarię idą jednak bardziej empatyczni ludzie, bo idą leczyć zwierzynę (i nie bez powodu Korwin mówił, że ze służby zdrowia najlepiej działa weterynaria). I tym bardziej nie powinni robić problemów z tego, że ktoś jest wege. Nie znam realiów francuskich uczelni, więc może u nich to norma (albo fantazja nie-Francuzów).
Pomysł na to, że zagorzały wegetarianin nagle lubuje się w ludzkim mięsie ma jakiś potencjał. Niestety przez większość trzeba przebrnąć przez jakiś festiwalowy sos z antypatycznymi popieprzeńcami (jedynym tu normalnym/dającym się lubić jest gej oglądający gejowskie porno). Mało kto jest normalny. Nawet randomowy kierowca ciężarówki to jakiś kryptopedofil. I główna bohaterka nagle opierdziela palucha siostry i lubi ludzkie mięso, bo tak. Scen z kanibalizmem nie ma co się nastawiać. Sceny gore nie są jakieś specjalnie szokujące czy drastyczne. Najbardziej to niepokojąca była scena, gdy główna bohaterka doznała wysypki - głównie dlatego, że rok temu sam miałem na rękach podobne paskudztwo.
3/10... Albo nie! W spooktoberze na pewno znajdą bardziej oczywiste słabiaki, ale po nich wiadomo że to słabiaki. A ten gniot próbuje udawać "głębię" i co bardziej nadęci krytycy będą mieli mokro w majtach - więc obniżam do 2/10
04-10-2024, 21:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2025, 21:07 przez OGPUEE.)





