(06-10-2024, 22:15)OGPUEE napisał(a): Czytałem, że Mordercze kuleczki oryginalnie trwały 3 godziny, ale widownia testowa zdecydowała o cięciach. I ów cut sporo wyjaśniał/rozwijał (m.in. ksywa bad guya - Tall Man pojawiała się wcześniej, a w gotowym filmie pojawia się tylko w końcówce).
Tak to by wyjasnialo te epizodycznosc. W sumie dziwny zabieg z tymi trzema godzinami, ale najwyrazniej rezyser mial jakas tam wieksza wizje, ktora finalnie utemperowalo studio.
(06-10-2024, 22:15)OGPUEE napisał(a): Warlock (1989) - to właśnie ten drugi film, który najbardziej obejrzeć w spooktoberze. Jak tytułowy czarnoksiężnik przeniósł się do czasów współczesnych i zaczął kminić, gdzie go wywlokło, to od razu skojarzył się mi Władca zwierząt 2 (tak nawiasem, też musiałbym sobie przypomnieć). Pierwsza reakcja naszego złola to szczere zdziwienie że znalazł się w odległej przyszłości. I choć przybysze z przeszłości są zaskoczeni nowymi czasami (a nawet używają archaizmów), całkiem się nieźle adaptują do czasów współczesnych, m.in. łowca czarownic domyśla się jak działa auto i wie, że w radiu nie siedzą małe ludziki. I jedynie się dyga, gdy widzi coś co byłoby tabu/oskarżeniem o czarostwo w jego czasach. Nawet jest w chwilowej komitywie ze starym mennonitą.
Generalnie bardziej to fantasy niż horror, ale fajnie się je ogląda. To jedna z lepszych filmowych historii typu fish out of water, przynajmniej w tym czasie. Też dobrze, że nie próbują robić nacisku na komedię. Julian Sands jest tu pamiętny, choć momentami jego głos brzmi nieprzekonująco. Za to Richard E. Grant faktycznie zachowuje się jak osoba z XVII wieku. Czuć tu również dobrą chemię między aktorami. Fajne jest to, że tytułowy bohater mimo bycia najgorszym sukinsynem jest zły, gdy jest tylko taka potrzeba. Np. jak jest przyjęty przez główną bohaterkę nic jej nie robi. A z kolei do chłopca (którego potem zabija) odnosi się przyjaźnie i nawet gra w nim jakąś gierkę.
Efekty specjalne są nieco koślawe, a też mogli się postarać z charakteryzacją postarzonej Kassandry. Za to muzyka dość spoko. I zaskoczyłem się, że robił ją Jerry Goldsmith, bo jednak to raczej B-klasowiec (mimo premiery na Cannes). Zdecydowanie warty obejrzenia i status kultowca zasłużony.
8/10
Wspanialy film, jeden z tych piatkowo-sobotnich wieczorow z Polsatem, jakos w drugiej polowie lat 90. W sumie nic wiecej nie dodam, bo wszystko dobrze podsumowales, z ocena u mnie moze o pol oczka nizej, Nie mniej jednak, kawal fajnego ejtisowania.
(05-10-2024, 19:34)Debryk napisał(a): The Tommorow War - z roku 2021, w reżyserii Chrisa McKaya
Na stadionie podczas ME 2021 pojawia się portal. Wychodzą z niego ludzi i mówią, że za kilka lat rozpocznie się inwazja jakiś krwiożerczych kosmitów. Biorą losowo ludzi do walki z nimi. Ci wybrańcy mają odsłużyć 7 dni w przyszłości w walce z inwazją, jak przeżyją, z automatu wracają. Okazuje się, że po kilkudziesięciu latach na planecie pozostaje tylko 500 tys. ludków i ogólnie mamy przejebane.
Dobre hmmm, nawet bardzo dobre kino z ciekawym konceptem. Niestety wykłada się na tym co każdy film z przenoszeniem w czasie, czyli teorią dziadka. Gdy to olać, pozostają dwie małe bolączki: pierwsza mnie ubodła taka, że jest tutaj sporo dłużyzn i kilka durnych zagrań w scenariuszu. Druga taka, że ten film dosłownie skrojono pod POC, więc przewracałem oczami dosłownie na każdym kroku. Za to koncept potworów, design, wykonanie i ich funkcjonowanie jest przekozackie i niesamowite. Nawet ich wprowadzenie z tą durną tajemnicą, gdy już zaczyna się akcja właściwa, jest na wypasie. A potem jest sporo dłużyzn i gadaniny, by na końcu zaserwować mini-twist i to z kolei zadziałało u mnie fajnie. Ale, no ten film ma wiele dobra i tyleż samo złego, jest nierówny i taki niedopieszczony. A mogłobyć coś wielkiego, pamiętnego! Cóż, ocenę dam 6/10 i mam świadomość, że to jednak zmarnowany potencjał.
Stworki rzeczywiscie niezle tzn. design, a zwlaszcza ich szybkosc, zwrotnosc i sprawnosc w przemieszczaniu sie w trzech wymiarach. I to w sumie dla mnie tyle. Sceny akcji w wiekszosci jak z jakiegos B-klasowca, mowie glownie o emocjach oraz grze aktorskiej, ale tez niektorych scenach akcji. Ten fragment po czesci oddaje to o czym mowie:
Nierownosc efektow boli, z jednej strony fajne stworki, a z drugiej fatalne momenty CGI tla, ktore wygladaly jak z jakiegos Asylum - tak, oczywiscie odrobine przesadzam. Ogolnie caly ten film wyglada jakby wlodarze Amazona uslyszeli o pomysle na jakas AA gre akcji FPS/TPS i stwierdzii, ze zrobia z tego film.
Co do miejsca w ktorym wyklada sie film...no on wyklada sie juz na samym debilnym zalozeniu przeciez. Ziemia wybita i rozbita, zostaje 500 milionow ludzi na globie, bo potworki sa nie do zajebania i jaki jest pomysl? Ano hurtowo sciagac ludzi z przeszlosci do przyszlosci, zeby mogli sobie tam swobodnie dalej ginac. Nauczeni doswiadczeniami przylosci maja przeciez kilkanascie lat, zeby sie przygotowac na te wojne, browadzic badania laboratoryjne, testy (testy na potworkach, testy broni, opracowywanie taktyki), poszukiwania, a nawet ustawic atomice w miejscu ich pierwszego pojawienia sie. Tym bardziej, ze finalnie...no widzimy, ze wszystko sie da. Ogolnie ludzie z przyszlosci to debile, co w sumie sie zgadza, patrzac, ze to jakies multi-kulti gowniaki. No wlasnie, nacisk na POC jest groteskowy.
Pies jebal ten film. 4/10
@@@@
Na zlej drodze/Emily the Criminal
Zostawie tylko opis:
Down on her luck and saddled with debt, Emily gets involved in a credit card scam that pulls her into the criminal underworld of Los Angeles, ultimately leading to deadly consequences.
I to mowi wszystko, co musicie wiedziec, nie ma sensu ogladac trailera. Jak dla mnie calkiej zajebisty indie misz-masz gatunkowy, taki bez zadnej zabawy postomoderna, do tego calkiem realistyczny (w ramach tego swiata) i przyziemny. Polecam ogladac bez zapoznania sie z trailerem, bo opis mowi wszystko, co trzeba wiedziec. Film o babie, ktorej nie idzie w zyciu i zaczyna sie zadawac z towarzystwem od przekretow kredytowych. Banal, ale fajny. W glownej roli Aubrey Plaza, na drugim planie Juice z Sons of Anarchy.
7.5/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
07-10-2024, 11:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2024, 09:28 przez Bucho.)





