Nadrobiłem sporą zaległość:
Amator - Kieślowski to niesamowity twórca, bo te jego filmy niby takie niepozorne, pod względem formy nic tam szczególnego nie ma, ale pod względem reżyserii właściwej, czyli tego jak wszystkie elementy składowe ze sobą współgrają w celu opowiedzenia historii, to jest wybitny. Ilość gestów, pojedynczych ujęć, czy słów wypowiedzianych przez bohaterów, które dają solidnie do myślenia jest w Amatorze ogromna - no pięknie jest skonstruowana ta opowieść, chociaż nie jest wolna od potknięć. Mi na przykład przeszkadzało tak dosłowne i obszerne cytowanie Barw ochronnych - wmontowanie do filmu całej sceny z innego filmu to jest trochę przesada, zwłaszcza, że odniosłoby dokładnie taki sam efekt, gdyby zrobić cięcie kilkanaście sekund wcześniej. Problem mam również z reakcją niektórych ludzi na obecność kamery i ujrzenie gotowego filmu - wydaje mi się być trochę przesadzona, bo to są lata 70. więc zobaczenie ruchomych obrazów w kinie nie było aż taką sensacją, a tutaj mamy u niektórych reakcję taką, jakby to była przedwojenna wiocha i ludzie w szoku, że coś takiego istnieje i mogą zobaczyć uśmiechającą się zmarłą matkę. Rozumiem czemu to wszystko ma służyć i działa bardzo dobrze, ale jest pewną przesadą. Chciałoby się też, żeby metraż był nieco dłuższy, dać filmowi głębszy oddech, a tak mam wrażenie, że nieco skaczemy po wydarzeniach.
Pomimo tych niewielkich wad, trudno odmówić filmowi wielkości, jest to jedna z lepszych w historii kina autotematycznych opowieści. Kieślowski wspaniale pokazuje siłę jaką mają uwiecznione na taśmie obrazy i równie dobrze obrazuje narodziny pasji Filipa oraz to jak ta pasja wpływa na jego życie rodzinne - subtelnie, ale świetnie, poruszająco. Tylko właśnie aż chciałoby się zobaczyć trochę więcej: czemu on w ogóle zdecydował się kupić pierwszą kamerę albo jak reaguje na filmy - mamy tylko jedno krótkie ujęcie, w którym cieszy się jak dziecko, że teraz będzie potrzebował częściej chodzić do kina i się dokształcać.
Waham się w ocenie między 8 a 9, ale na tyle lubię styl reżyserii Kieślowskiego, że dam 9/10
Amator - Kieślowski to niesamowity twórca, bo te jego filmy niby takie niepozorne, pod względem formy nic tam szczególnego nie ma, ale pod względem reżyserii właściwej, czyli tego jak wszystkie elementy składowe ze sobą współgrają w celu opowiedzenia historii, to jest wybitny. Ilość gestów, pojedynczych ujęć, czy słów wypowiedzianych przez bohaterów, które dają solidnie do myślenia jest w Amatorze ogromna - no pięknie jest skonstruowana ta opowieść, chociaż nie jest wolna od potknięć. Mi na przykład przeszkadzało tak dosłowne i obszerne cytowanie Barw ochronnych - wmontowanie do filmu całej sceny z innego filmu to jest trochę przesada, zwłaszcza, że odniosłoby dokładnie taki sam efekt, gdyby zrobić cięcie kilkanaście sekund wcześniej. Problem mam również z reakcją niektórych ludzi na obecność kamery i ujrzenie gotowego filmu - wydaje mi się być trochę przesadzona, bo to są lata 70. więc zobaczenie ruchomych obrazów w kinie nie było aż taką sensacją, a tutaj mamy u niektórych reakcję taką, jakby to była przedwojenna wiocha i ludzie w szoku, że coś takiego istnieje i mogą zobaczyć uśmiechającą się zmarłą matkę. Rozumiem czemu to wszystko ma służyć i działa bardzo dobrze, ale jest pewną przesadą. Chciałoby się też, żeby metraż był nieco dłuższy, dać filmowi głębszy oddech, a tak mam wrażenie, że nieco skaczemy po wydarzeniach.
Pomimo tych niewielkich wad, trudno odmówić filmowi wielkości, jest to jedna z lepszych w historii kina autotematycznych opowieści. Kieślowski wspaniale pokazuje siłę jaką mają uwiecznione na taśmie obrazy i równie dobrze obrazuje narodziny pasji Filipa oraz to jak ta pasja wpływa na jego życie rodzinne - subtelnie, ale świetnie, poruszająco. Tylko właśnie aż chciałoby się zobaczyć trochę więcej: czemu on w ogóle zdecydował się kupić pierwszą kamerę albo jak reaguje na filmy - mamy tylko jedno krótkie ujęcie, w którym cieszy się jak dziecko, że teraz będzie potrzebował częściej chodzić do kina i się dokształcać.
Waham się w ocenie między 8 a 9, ale na tyle lubię styl reżyserii Kieślowskiego, że dam 9/10
08-10-2024, 13:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2024, 13:42 przez simek.)






