Nie no, zważywszy że chłop miał nieciekawą przeszłość i to jeszcze nie w dzieciństwie tylko kilka lat przed wydarzeniami z głównej fabuły to powinien z dystansem trzymać się od znajomości, które od pierwszych słów mu słodzą. Nie wyciągnął wniosków z gówna, w które wcześniej się wplątał. Po drugie - miał przy sobie ładną lasię, to się z nią rozstał, a potem rzucił się w wir znajomości z... - nazwijmy to po imieniu - pasztetem ważącym 2x tyle co on. Nie chciało mi się kibicować tej postaci. Tragizm? Tak, ale współczuć mu nie zamierzam.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
13-10-2024, 17:33





