Cytat:Tradycję rozpoczął raven.sevond. I on tu wprowadził termin spooktober.:)
Tegoroczny straszdziernik jest u mnie fatalny: dopadło mnie jakieś choróbsko, z nosa cieknie, w gardle drapie, gorączka najmniejsza to 37,8 i ledwo co mam siłę siedzieć, nie mówiąc już o oglądaniu... ale!
Gra w opętanie to zmarnowany pomysł i świetny koncept satanic panic, opętań, demonów i okultyzmu w latach .70 na jakimś zadupiu. Zbliża się Boże Narodzenie, okolicą wstrząsa seria morderstw, a ekipa zwyroli zbliża się do szkoły z internatem, takie rzeczy. W pewnym momencie . 4/10.
Bestia to Idris Elba vs lew. Zaskakująco przyjemne i ładne dla oka (serio, te długie ujęcia naprawdę dobrze wyglądają, aż mam ochotę zainstalować Far Cry 2 i pobiegać po afrykańskim buszu), ale wizje/sny/cokolwiek strasznie mnie wybijały z rytmu, bez nich byłoby dużo lepiej. 6/10.
Beetlejuice 2 oglądałem już w gorączce i za wiele nie pamiętam, ale bawiłem się dobrze. Keaton daje radę, OHara też, Monika i Dafoe zmarnowani totalnie, a Winona i Jenna niepotrzebne imo w ogóle (albo odwrotnie, gdyby całość skupiała się na wątku Jenny i tego chłopaka byłoby dużo lepiej). 7/10, a co, ale zaznaczam, że to ocena wynikająca z choroby, a powtórnego seansu nie planuję chyba nigdy.
Hellboy ten nowy, o podtytule "The Crooked Man". 5/10, bo skala, bo miejsce akcji, bo czarownice. Na minus reszta, od efektów (obrzydliwe poza dwoma wyjątkami: wydziobywanie oczu i języka przez ptactwo oraz "napełnianie" sflaczałego ciała), poprzez samego Hellboya aż po villaina, niby jest, ale wiedźmy lepiej pasowały, a Effie Kolb mogłaby być głównym przeciwnikiem, zamiast tego pokraki.
14-10-2024, 09:27
Spoiler




