Eileen (2023)
Reżyser znany z Lady M. powraca z drugim filmem będącym hołdem dla starego kina, dla takich reżyserów jak np Alfred Hitchcock. A która współczesna aktorka najlepiej nadaje się do thrillerów w starym stylu podszytych erotyką? Oczywiście Anne Hathaway. Jest to kolejna rola w filmie będącym listem miłosnym do tego typu produkcji po Mother's Instinct. Anne idealnie się nadaje do ról kobiet z tajemnicą, świetnie się spisuje w tej roli, a nie gorsza jest od niej Thomasin McKenzie, w roli dziewczyny, która opiekuje się ojcem alkoholikiem i jest zafascynowana bohaterką graną przez Anne. Po Ostatniej nocy w Soho znowu gra dziewczynę, która wdaje się w dziwną relacje z inną kobietą. Ciekawie się rozwija kariera tej aktorki po roli w Jojo Rabbit. Wydawałoby się że ze swoim niewinnym wyglądem będzie grać role tylko świętych i niewinnych dziewczyn, do których idealnie pasuje, ale potrafi też zagrać inne postacie.
Trudno mówić o tym filmie bez zdradzania zwrotu akcji, który dostajemy w trzecim akcie, gdy akcja toczy się w domu Rebeki, która zaprasza Eileen do swojego domu, ale nie zdradzę go. Nie spodziewałem się tego zwrotu akcji, ale podobał mi się, tak samo to w jakie rejony później fabuła idzie, jakie są konsekwencje tego zdarzenia. Wizualnie film dobrze wygląda, muzycznie też dostarcza, i jest fajny klimat, który kupiłem. Polecam fanom tych dwóch aktorek oraz wszystkim, którzy lubią takie dreszczowce w starym stylu. Podobała mi się też ostatnia scena. Dla niektórych widzów, to może być urwane zakończenie, a mnie się spodobało to, że zostawia widzów z kilkoma pytaniami. Ocena: 7/10.
Drive-Away Dolls (2024)
Nie służy braciom Coen rozstanie. Tragedia Makbeta Joela Coena nie była złym filmem, ale żeby się jakoś zapisała poza rolą Washingtona, nikt o tym filmie dziś nie pamięta, ale i tak Joelowi wyszedł dużo lepiej film w przeciwieństwie do Żegnajcie laleczki Ethana Coena. Jest to powrót do lżejszych filmów w stylu Arizona Junior, Fargo, Tajne przez poufne, ale bardzo nieudany. Film trwa 80 minut a zaśmiałem się może z dwa razy. Qualley i Viswanathan wypadają ok w głównych rolach, ale też bez przesady, a bohaterka grana przez Qualley jest bardzo irytująca. Niby żarty są, ale chyba się postarzałem, bo nie bawiły mnie ciągłe teksty o seksie, a w pewnym momencie stało się to irytujące i to miałem na myśli w przypadku Jamie granej przez Qualley, która nic tylko gada o seksie. Nie mam nic przeciwko sprośnym komediom np uwielbiam Sposób na blondynkę (choć np za American Pie nie przepadam) ale nie mogłem laski zdzierżyć. A na drugim planie sporo charakterystycznych aktorów w rolach idiotów jak to bywało w komediach pomyłek braci Coen, tylko że gdzieś uleciała lekkość i humor, więc nie bawi żadna z postaci. Oglądało mi się ten film tak jakby student filmówki, fan Coenów próbował naśladować ich twórczość, skopiował ich pomysły i dowcipy, ale zupełnie nie wyszło, bo gdzieś uleciała cała lekkość i humor, a zostały grube dowcipasy. Więcej klimatu Coenów jest w serialu Hawleya Fargo, w każdym sezonie, nawet w najsłabszym. Ocena: 3/10.
Knox Goes Away (2023)
Zabójca na zlecenie zaczyna cierpieć na szybko rozwijającą się formę demencji. Jest to drugi film w reżyserii Michaela Keatona i co ciekawe w poprzednim filmie The Merry Gentleman też obsadził samego siebie w roli killera na zlecenie. Umiejętnie w KGA pokierował sobą, bo zagrał jedną z lepszych ról w ostatnich latach (nie liczę serialu Dopesick). Nie nastawiajcie się na kino sensacyjne, jest to raczej dramat, no niech będzie thriller, o próbie odkupienia win i naprawieniu relacji z bliskimi. Mam tylko kilka pytań, które nie dają mi spokoju. Nie jestem pewien co mam myśleć o pewnej scenie w więzieniu. W dość ważnej drugoplanowej roli występuje Joanna Kulig i wypadła nawet nieźle, w przeciwieństwie do totalnie znudzonego Ala Pacino, on nawet nie jest w tym filmie co bywa. Tak rzadko się pojawia, że gdy się pojawił drugi a potem trzeci raz to miałem myśl - a to Pacino też tutaj gra. Ocena: 6/10.
A co do Kulig to dawno jej w niczym nie widziałem. Dziwnie jej kariera się potoczyła po sukcesie Zimnej Wojny. Nie chodzi mi o zagraniczne propozycje ale polskie podwórko. Jej kariera to przeciwieństwo kariery Zawieruchy po roli u Tarantino, którego polska kariera wybuchła, pojawia się wszędzie. Podobnie z Kotem, który cały czas gdzieś się pojawia, a jej kariera wygląda tak, jakby zrobiła sobie wolne od aktorstwa. Jedyne co kojarzę to serial Chazelle'a Eddy. No chyba że gra same epizody w samych kiepskich polskich i zagranicznych produkcjach, wiec zrozumiałe, że mnie jej role ominęły, choć sporo oglądam polskich produkcji, tylko że dziadostwo omijam.
Reżyser znany z Lady M. powraca z drugim filmem będącym hołdem dla starego kina, dla takich reżyserów jak np Alfred Hitchcock. A która współczesna aktorka najlepiej nadaje się do thrillerów w starym stylu podszytych erotyką? Oczywiście Anne Hathaway. Jest to kolejna rola w filmie będącym listem miłosnym do tego typu produkcji po Mother's Instinct. Anne idealnie się nadaje do ról kobiet z tajemnicą, świetnie się spisuje w tej roli, a nie gorsza jest od niej Thomasin McKenzie, w roli dziewczyny, która opiekuje się ojcem alkoholikiem i jest zafascynowana bohaterką graną przez Anne. Po Ostatniej nocy w Soho znowu gra dziewczynę, która wdaje się w dziwną relacje z inną kobietą. Ciekawie się rozwija kariera tej aktorki po roli w Jojo Rabbit. Wydawałoby się że ze swoim niewinnym wyglądem będzie grać role tylko świętych i niewinnych dziewczyn, do których idealnie pasuje, ale potrafi też zagrać inne postacie.
Trudno mówić o tym filmie bez zdradzania zwrotu akcji, który dostajemy w trzecim akcie, gdy akcja toczy się w domu Rebeki, która zaprasza Eileen do swojego domu, ale nie zdradzę go. Nie spodziewałem się tego zwrotu akcji, ale podobał mi się, tak samo to w jakie rejony później fabuła idzie, jakie są konsekwencje tego zdarzenia. Wizualnie film dobrze wygląda, muzycznie też dostarcza, i jest fajny klimat, który kupiłem. Polecam fanom tych dwóch aktorek oraz wszystkim, którzy lubią takie dreszczowce w starym stylu. Podobała mi się też ostatnia scena. Dla niektórych widzów, to może być urwane zakończenie, a mnie się spodobało to, że zostawia widzów z kilkoma pytaniami. Ocena: 7/10.
Drive-Away Dolls (2024)
Nie służy braciom Coen rozstanie. Tragedia Makbeta Joela Coena nie była złym filmem, ale żeby się jakoś zapisała poza rolą Washingtona, nikt o tym filmie dziś nie pamięta, ale i tak Joelowi wyszedł dużo lepiej film w przeciwieństwie do Żegnajcie laleczki Ethana Coena. Jest to powrót do lżejszych filmów w stylu Arizona Junior, Fargo, Tajne przez poufne, ale bardzo nieudany. Film trwa 80 minut a zaśmiałem się może z dwa razy. Qualley i Viswanathan wypadają ok w głównych rolach, ale też bez przesady, a bohaterka grana przez Qualley jest bardzo irytująca. Niby żarty są, ale chyba się postarzałem, bo nie bawiły mnie ciągłe teksty o seksie, a w pewnym momencie stało się to irytujące i to miałem na myśli w przypadku Jamie granej przez Qualley, która nic tylko gada o seksie. Nie mam nic przeciwko sprośnym komediom np uwielbiam Sposób na blondynkę (choć np za American Pie nie przepadam) ale nie mogłem laski zdzierżyć. A na drugim planie sporo charakterystycznych aktorów w rolach idiotów jak to bywało w komediach pomyłek braci Coen, tylko że gdzieś uleciała lekkość i humor, więc nie bawi żadna z postaci. Oglądało mi się ten film tak jakby student filmówki, fan Coenów próbował naśladować ich twórczość, skopiował ich pomysły i dowcipy, ale zupełnie nie wyszło, bo gdzieś uleciała cała lekkość i humor, a zostały grube dowcipasy. Więcej klimatu Coenów jest w serialu Hawleya Fargo, w każdym sezonie, nawet w najsłabszym. Ocena: 3/10.
Knox Goes Away (2023)
Zabójca na zlecenie zaczyna cierpieć na szybko rozwijającą się formę demencji. Jest to drugi film w reżyserii Michaela Keatona i co ciekawe w poprzednim filmie The Merry Gentleman też obsadził samego siebie w roli killera na zlecenie. Umiejętnie w KGA pokierował sobą, bo zagrał jedną z lepszych ról w ostatnich latach (nie liczę serialu Dopesick). Nie nastawiajcie się na kino sensacyjne, jest to raczej dramat, no niech będzie thriller, o próbie odkupienia win i naprawieniu relacji z bliskimi. Mam tylko kilka pytań, które nie dają mi spokoju. Nie jestem pewien co mam myśleć o pewnej scenie w więzieniu. W dość ważnej drugoplanowej roli występuje Joanna Kulig i wypadła nawet nieźle, w przeciwieństwie do totalnie znudzonego Ala Pacino, on nawet nie jest w tym filmie co bywa. Tak rzadko się pojawia, że gdy się pojawił drugi a potem trzeci raz to miałem myśl - a to Pacino też tutaj gra. Ocena: 6/10.
A co do Kulig to dawno jej w niczym nie widziałem. Dziwnie jej kariera się potoczyła po sukcesie Zimnej Wojny. Nie chodzi mi o zagraniczne propozycje ale polskie podwórko. Jej kariera to przeciwieństwo kariery Zawieruchy po roli u Tarantino, którego polska kariera wybuchła, pojawia się wszędzie. Podobnie z Kotem, który cały czas gdzieś się pojawia, a jej kariera wygląda tak, jakby zrobiła sobie wolne od aktorstwa. Jedyne co kojarzę to serial Chazelle'a Eddy. No chyba że gra same epizody w samych kiepskich polskich i zagranicznych produkcjach, wiec zrozumiałe, że mnie jej role ominęły, choć sporo oglądam polskich produkcji, tylko że dziadostwo omijam.
29-10-2024, 03:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2024, 03:17 przez michax.)
Spoiler




