W kleszczach lęku (1961) - z przeróżnych horrorowych polecajek z lat 60. padło na ten tytuł.
Hipnotyczny śpiew w ciszy i już się mi podoba. Skojarzyło się mi to z innym filmem o nawiedzonym domu - oryginalnym The Haunting. Podobne subtelna groza i postawienie nacisku na rozpadającą się psychikę głównej bohaterki. Jak i również znakomite czarno-biała zdjęcia wybijające na tle innych horrorów z lat 60. I także korzysta z niecodziennych jak na ów dekadę środków wyrazu (przyspieszone i/lub zmultiplikowane głosy podczas jazd).
Wracając do subtelności, to fajnie gra z ówczesną cenzurą. Nie jest powiedziane, co dawna służba robiła niestosownego, ale można domyśleć o co chodzi. I potem jest to zilustrowane stukającą o okno zawleczką do żaluzji. To jedyny film, gdzie wkurzający mnie motyw dzieciaka zachowującego i wysławiającego zbyt dojrzale jak nas swój wiek działa, ponieważ od dzieci bije niepokojąca aura i podświadomie coś jest nie tak. W połowie częściowo się domyśliłem intrygi i moje przypuszczenia się potwierdziły, choć przyznam nieco film zaskoczył.
Z tej dwójki The Haunting bardziej mnie się podobał, ale ten też niczego sobie.
9/10 na ten moment.
Hipnotyczny śpiew w ciszy i już się mi podoba. Skojarzyło się mi to z innym filmem o nawiedzonym domu - oryginalnym The Haunting. Podobne subtelna groza i postawienie nacisku na rozpadającą się psychikę głównej bohaterki. Jak i również znakomite czarno-biała zdjęcia wybijające na tle innych horrorów z lat 60. I także korzysta z niecodziennych jak na ów dekadę środków wyrazu (przyspieszone i/lub zmultiplikowane głosy podczas jazd).
Wracając do subtelności, to fajnie gra z ówczesną cenzurą. Nie jest powiedziane, co dawna służba robiła niestosownego, ale można domyśleć o co chodzi. I potem jest to zilustrowane stukającą o okno zawleczką do żaluzji. To jedyny film, gdzie wkurzający mnie motyw dzieciaka zachowującego i wysławiającego zbyt dojrzale jak nas swój wiek działa, ponieważ od dzieci bije niepokojąca aura i podświadomie coś jest nie tak. W połowie częściowo się domyśliłem intrygi i moje przypuszczenia się potwierdziły, choć przyznam nieco film zaskoczył.
Z tej dwójki The Haunting bardziej mnie się podobał, ale ten też niczego sobie.
9/10 na ten moment.
29-10-2024, 21:42





