Zgadzam się, że cz. 2 to bełkot. Po wyjściu z kina właściwie nie wiedziałem, o co poszło i jak się skończyło, a myślałem tylko "no, fajne efekty". Gubiłem się z tymi nowymi postaciami i nie wiedziałem kto jest kim. Ale to też zasługa genialnego polskiego dystrybutora, który daje białe napisy na białe tło w filmie, w którym najważniejsze sceny dialogowe rozgrywają się w białych pomieszczeniach...
Efekty specjalne w reaktywacji też takie super nie były. A dokładniej - złe było ich użycie. Przez 200% częściej używany bullet time zgubiono gdzieś dynamikę. Rzeczy i postaci wykreowane w komputerze aż rażą. Ogólnie przesadzono z tym...
Efekty specjalne w reaktywacji też takie super nie były. A dokładniej - złe było ich użycie. Przez 200% częściej używany bullet time zgubiono gdzieś dynamikę. Rzeczy i postaci wykreowane w komputerze aż rażą. Ogólnie przesadzono z tym...
03-03-2006, 08:42






