"Powrót króla" w kinie zaliczony i tak, po blisko 20 latach od premiery, obejrzałem wszystkie części trylogii po bożemu tj. na wielkim ekranie (i to w wersji reżyserskiej). Co tu dużo mówić, po dwudziestu latach sala kinowa wciąż zapełniona po brzegi (i jest w tym zasługa Hobbitów i nawet Pierścieni władzy, które podtrzymują zainteresowanie wśród nowych widzów). A film? Cóż - rozbuchany, bombastyczny, epicki - godne zwieńczenia dzieła życia Petera Jacksona. Oczywiści z trylogi "Drużyna..." jest wciąż moim osobistym number one, ale PK w umiejętny sposób kończy wątki zapoczątkowane w pierwszej części (jakby co to te kilka zakończeń PK mi pasowało.
Co do strony formalnej filmu, to na wielkim ekranie takie sceny powodują opad szczeny, a co dopiero jeśli ogląda się film pierwszy raz:
04-11-2024, 10:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-12-2024, 20:55 przez Scheckley.)





