Bo tutaj sporo rzeczy po prostu zależy od tego co się dzieje na bieżąco..
Jeśli np filmy DCU będą tonąc to łączenie z nimi Battinsona który na razie pływa - nie ma sensu bo zatopi i jego.
Jeśli sequel "The Batman" miał za głównego villaina Jokera - a pewno miał - to po klapie filmu Philipsa trzeba przepisać scenariusz i rozejrzeć się za castingiem głównego villaina bo wiadomo ze teraz Jokera trzeba "schować" na jakiś czas.
..a na razie nie wiadomo w sumie kto będzie zatrudniony na nowo bo wymienili chyba tylko dwie postacie łącznie z otoczeniem - Supermana i Supergirl. Nie wiadomo kto będzie Aquamanem, Flashem, Wonder Woman, Batmanem - i kiedy te postacie się pojawią przy tym tempie. Bo na ten moment to się zapowiada z jeden film na rok, jeśli dobrze pójdzie.
Gal Gadot ma np 39 lat. Jeśli film z Wonder Woman wypadnie za - powiedzmy - 5 lat, to czy będzie sens wracać do aktorki w nowym universum?
itd, itp.
Do tej pory nie rozumiem jak ktoś może uważać że Gunn chciał pozmieniać aktorów i zmienić universum. Przeca na 100% nie chciał nic zmieniać i do ostatniej chwili liczył ze to wyjdzie na prostą bo zawalenie się DCEU i tworzenie DCU to gigantyczna odpowiedzialność, stres i ciągły ból głowy o tych wszystkich przygłupich, wiedzących lepiej i drących ryja "Ichabodów". I wielka szansa że to wszystko i tak zaraz spłynie w kiblu.
No, chyba że Gunn sam jest wariatem albo skończonym debilem. Też w sumie możliwe.
Ale czemu "fani Gunna" uważają go najwyraźniej za debila?
Wielka zagadka Wszechświata.
Jeśli np filmy DCU będą tonąc to łączenie z nimi Battinsona który na razie pływa - nie ma sensu bo zatopi i jego.
Jeśli sequel "The Batman" miał za głównego villaina Jokera - a pewno miał - to po klapie filmu Philipsa trzeba przepisać scenariusz i rozejrzeć się za castingiem głównego villaina bo wiadomo ze teraz Jokera trzeba "schować" na jakiś czas.
..a na razie nie wiadomo w sumie kto będzie zatrudniony na nowo bo wymienili chyba tylko dwie postacie łącznie z otoczeniem - Supermana i Supergirl. Nie wiadomo kto będzie Aquamanem, Flashem, Wonder Woman, Batmanem - i kiedy te postacie się pojawią przy tym tempie. Bo na ten moment to się zapowiada z jeden film na rok, jeśli dobrze pójdzie.
Gal Gadot ma np 39 lat. Jeśli film z Wonder Woman wypadnie za - powiedzmy - 5 lat, to czy będzie sens wracać do aktorki w nowym universum?
itd, itp.
Do tej pory nie rozumiem jak ktoś może uważać że Gunn chciał pozmieniać aktorów i zmienić universum. Przeca na 100% nie chciał nic zmieniać i do ostatniej chwili liczył ze to wyjdzie na prostą bo zawalenie się DCEU i tworzenie DCU to gigantyczna odpowiedzialność, stres i ciągły ból głowy o tych wszystkich przygłupich, wiedzących lepiej i drących ryja "Ichabodów". I wielka szansa że to wszystko i tak zaraz spłynie w kiblu.
No, chyba że Gunn sam jest wariatem albo skończonym debilem. Też w sumie możliwe.
Ale czemu "fani Gunna" uważają go najwyraźniej za debila?
Wielka zagadka Wszechświata.
03-01-2025, 16:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2025, 16:56 przez Rozgdz.)





