(31-12-2024, 13:19)simek napisał(a):Nie, no piosenki są po prostu słabe. Tutaj zgadzam się z Pelivaronem. Ogólnie to... co ja właśnie obejrzałem? :D Widziałem, że będzie musical, wiedziałem, że coś o kartelach, spodziewałem się chyba jakiejś zemsty albo feministycznego kina a tu taki WTF. :D I w sumie nie wiem, jak oceniać zrobienie z tego jeszcze musicalu. Bo trochę to tak wygląda, jakby reżyser pomyślał: to jeszcze za mało pojebane, niech śpiewają i tańczą. No, ale piosenki są delikatnie mówiąc takie sobie i najczęściej jak zaczynały śpiewać to przewracałem oczami a później się trochę męczyłem przez te kilkadziesiąt sekund - szczególnie, że teksty piosenek często zawierają istotne informacje, więc olać całkowicie nie można. No a jak tańczą... przy całej zajebistości - przyznaję - reżyserii, akurat choreografia jest taka sobie i na bank można było w tej konwencji wycisnąć dużo więcej, też ze scenografii, pracy kamery itd. Tutaj taki Chazelle zjada Audiarda na śniadanie. Przy czym, przyznaję - reżyseria jest ogólnie zajebista, świetnie się to ogląda. No i ostatecznie chyba doceniam oryginalność formy i treści, połączenie telenoweli z musicalem. Role moim zdaniem nie są jakieś wybitne, ale jeśli film miałby zdominować nagrody, nie będę miał wiele przeciwko. 7/10 nawet jeśli najbardziej za efekt WTF i kwestie czysto warsztatowe.(31-12-2024, 12:35)PropJoe napisał(a): Jakoś się nie mogę zabrać za tę Emilię Perez od ładnych kilku tygodni. Dużo tam tego musicalu?W każdym razie piosenki jak najbardziej dają radę i zrobienie z tego musicalu było fantastycznym pomysłem - niby można sobie wyobrazić całą historię w wersji normalnej, ale wg mnie w tych kilku bardzo odważnych decyzjach tkwi reżyserska siła Audiarda.
04-01-2025, 12:37





