Ja jak na razie widziałem tylko pierwszy odcinek, ale ja teraz ogólnie "zalegam" z kinem komiksowym sporo pozycji.
Jak ktoś nie widział a zastanawia się czy sięgnąć to w sumie mogę napisać wrażenia z pierwszego odcinka - myślę że to odpowiednia perspektywa
jak coś to SPOILERY
Początek donnerowsko-snyderowski, Papa Kent odstrzelony a matka żyje. Poznanie Lois -donnerowskie, Clark jako gapa. Kolorystyka snyderowska. Sam Sups działa już kilkanaście lat (patrząc po dzieciach) więć jest mniej więcej na etapie Cavilla w DCEU (MoS -2013).
Generalnie na wstępie Clarkowi umiera matka, wywalają go z pracy, zawala bycie ojcem a w pewnym sensie i mężem (typ postaci Schwarzeneggera z "Jiingle All The Way" tylko nie w tak przerysowany sposób. Na pierwszym miejscu praca - jako Sups). No i tutaj będzie się starał naprawić swoje relacje z rodziną (przy okazji ujawniając wreszcie dzieciakom swoją drugą tożsamość z czym też ma spory problem).
Hoechlin na samym początku gdy poznaje Lois jest "gapowaty" ale przez niemal cały odcinek to po prostu wysoki, barczysty facet w okularach który się nie wygłupia (typ Cavilla). Choć dzieciaki wspominają że w pracach domowych sobie nie radzi i spada z drabiny, czy coś w tym guście.
Jest gdzieś tam tajemniczy wróg w zbroi (acz o całkiem znanym imieniu) który robi różne rzeczy i obserwuje Supsa, a gdy ten go wreszcie dopada w pełni supermańskiej mocy - gość załatwia go brutalnie kryptonitem (ewidentne wzięcie wzoru sytuacji ze starcia z Batfleckiem z BvS).
Generalanie "na poważnie" , Sups jako gościu który musi radzić sobie z życiowymi problemami a nie tępo uśmiechnięty jaskrawy pajac z superpsem wiszący gdzies w powietrzu i nie przechodzący żadnej drogi.
Gdyby tu zagrali Cavill, Adams i inni - spokojnie mógłby to być MoS 2, świetnie się to zgrywa .
Zresztą, dość mocno widać że ten serial był robiony jako promocja właśnie pod MoS 2.
Jak ktoś nie widział a zastanawia się czy sięgnąć to w sumie mogę napisać wrażenia z pierwszego odcinka - myślę że to odpowiednia perspektywa
jak coś to SPOILERY
Początek donnerowsko-snyderowski, Papa Kent odstrzelony a matka żyje. Poznanie Lois -donnerowskie, Clark jako gapa. Kolorystyka snyderowska. Sam Sups działa już kilkanaście lat (patrząc po dzieciach) więć jest mniej więcej na etapie Cavilla w DCEU (MoS -2013).
Generalnie na wstępie Clarkowi umiera matka, wywalają go z pracy, zawala bycie ojcem a w pewnym sensie i mężem (typ postaci Schwarzeneggera z "Jiingle All The Way" tylko nie w tak przerysowany sposób. Na pierwszym miejscu praca - jako Sups). No i tutaj będzie się starał naprawić swoje relacje z rodziną (przy okazji ujawniając wreszcie dzieciakom swoją drugą tożsamość z czym też ma spory problem).
Hoechlin na samym początku gdy poznaje Lois jest "gapowaty" ale przez niemal cały odcinek to po prostu wysoki, barczysty facet w okularach który się nie wygłupia (typ Cavilla). Choć dzieciaki wspominają że w pracach domowych sobie nie radzi i spada z drabiny, czy coś w tym guście.
Jest gdzieś tam tajemniczy wróg w zbroi (acz o całkiem znanym imieniu) który robi różne rzeczy i obserwuje Supsa, a gdy ten go wreszcie dopada w pełni supermańskiej mocy - gość załatwia go brutalnie kryptonitem (ewidentne wzięcie wzoru sytuacji ze starcia z Batfleckiem z BvS).
Generalanie "na poważnie" , Sups jako gościu który musi radzić sobie z życiowymi problemami a nie tępo uśmiechnięty jaskrawy pajac z superpsem wiszący gdzies w powietrzu i nie przechodzący żadnej drogi.
Gdyby tu zagrali Cavill, Adams i inni - spokojnie mógłby to być MoS 2, świetnie się to zgrywa .
Zresztą, dość mocno widać że ten serial był robiony jako promocja właśnie pod MoS 2.
20-01-2025, 18:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-01-2025, 18:39 przez Rozgdz.)





