Back in Action
Nowy produkcyjniak od Netflixa z gwiazdami w obsadzie, w którym "wielki" powrót do aktorstwa zalicza Cameron Diaz. Dlaczego? Nie wiem. Albo jej się znudziło siedzieć na emeryturze, albo po prostu potrzeba było trochę kabony. Stawiam na to drugie. Cameron Diaz żadną wielką aktorką nigdy nie była, no ale rozpoznawalności odmówić jej nie można. Zresztą sam film też jest chyba sporym hitem na Netflixie i pewnie doczeka się sequelu, tym bardziej, że finał jasno i wyraźnie sugeruje, że takowy będzie.
Historia przewałkowana na milion różnych sposób - para szpiegów, która się w sobie zakochuje i zaciąża, postanawia iść na emeryturę, więc pozoruje swoją śmierć. Po wielu latach życia w ukryciu zostają zmuszeni do ponownego chwycenia za broń i skopania tyłków bandziorom.
Jakaś tam chemia ekranowa pomiędzy Jamie'em Foxxem, a Diaz jest, ale generalnie bida, że aż piszczy. Żadnej sceny akcji godnej zapamiętania. W zasadzie wszystkie schematy takiego kina zostają odhaczone - od zdrady, po dziwne zbiegi okoliczności. Do tego dochodzi kilka lepszych, kilka gorszych sucharów o rodzicielstwie. I w sumie to tyle. Takie naciągane 3/10.
Nowy produkcyjniak od Netflixa z gwiazdami w obsadzie, w którym "wielki" powrót do aktorstwa zalicza Cameron Diaz. Dlaczego? Nie wiem. Albo jej się znudziło siedzieć na emeryturze, albo po prostu potrzeba było trochę kabony. Stawiam na to drugie. Cameron Diaz żadną wielką aktorką nigdy nie była, no ale rozpoznawalności odmówić jej nie można. Zresztą sam film też jest chyba sporym hitem na Netflixie i pewnie doczeka się sequelu, tym bardziej, że finał jasno i wyraźnie sugeruje, że takowy będzie.
Historia przewałkowana na milion różnych sposób - para szpiegów, która się w sobie zakochuje i zaciąża, postanawia iść na emeryturę, więc pozoruje swoją śmierć. Po wielu latach życia w ukryciu zostają zmuszeni do ponownego chwycenia za broń i skopania tyłków bandziorom.
Jakaś tam chemia ekranowa pomiędzy Jamie'em Foxxem, a Diaz jest, ale generalnie bida, że aż piszczy. Żadnej sceny akcji godnej zapamiętania. W zasadzie wszystkie schematy takiego kina zostają odhaczone - od zdrady, po dziwne zbiegi okoliczności. Do tego dochodzi kilka lepszych, kilka gorszych sucharów o rodzicielstwie. I w sumie to tyle. Takie naciągane 3/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-01-2025, 16:24





