Mam zamiar obejrzeć sobie "Man on the moon" i widząc plakat zadałem sobie pytanie dlaczego jeszcze nikt nie nakręcił filmu o Tedzie Bundym, ale z Jimem w roli głównej? Idealne połączenie charyzmy, uroku i szaleństwa, gdyby wziął się jeszcze za to jakiś rasowy reżyser...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
03-02-2025, 21:03





