Nowhere 2023r, Netflix, w reżyserii Alberta Pinto
Cast Away w wersji hiszpańskiej. Podeszli do tematu w nieco inny sposób: fabuła dzieje się w jakiejś fikcyjnej rzeczywistości, w której Hiszpania jest ogarnięta przez jakiś Reżim, który doprowadza półwysep do głodówki. Para ludków (kobieta jest w ciąży) wydaje wszystkie pieniądze, aby uciec do Irlandii. W kontenerze. Na starcie akcja dzieje się kameralnie, ale nawet sporo jej jest. Potem mamy tylko tę babkę w ciąży w kontenerze, na środku oceanu. Napiszę tak: jest to przegięte bo babka fajne rzeczy robi i jest dosłownie Hanksem 2, ale nadal wszystkie rozwiązania serwowane przez nią są logiczne i do zrobienia, także od tej strony mam satysfakcję. Aktorka wcielająca się w rolę Hanksa jest momentami bardzo dobra i serio daje radę trzymać ten film na swoich ramionach. Do tego od strony czysto technicznej też jest dobrze. Fuck, że my w Polsce takich produkcji nie zrobimy. Ogólnie jestem bardzo na tak, ale są dwa mankamenty które mi przeszkadzają. Wszelkie ruchy z telefonem na morzu czy tam oceanie powinny były wylecieć ze scenariusza bo akurat to jest ciulowe zagranie a nawet dwa razy użyte jako zapychacz. A drugi taki, że jednak momentami, zwłaszcza w trzecim akcie, się to ciut dłuży i ucięcie paru minut w samotni wyszłoby na dobre. Ogólnie, 6,5/10 leci ode mnie.
Cast Away w wersji hiszpańskiej. Podeszli do tematu w nieco inny sposób: fabuła dzieje się w jakiejś fikcyjnej rzeczywistości, w której Hiszpania jest ogarnięta przez jakiś Reżim, który doprowadza półwysep do głodówki. Para ludków (kobieta jest w ciąży) wydaje wszystkie pieniądze, aby uciec do Irlandii. W kontenerze. Na starcie akcja dzieje się kameralnie, ale nawet sporo jej jest. Potem mamy tylko tę babkę w ciąży w kontenerze, na środku oceanu. Napiszę tak: jest to przegięte bo babka fajne rzeczy robi i jest dosłownie Hanksem 2, ale nadal wszystkie rozwiązania serwowane przez nią są logiczne i do zrobienia, także od tej strony mam satysfakcję. Aktorka wcielająca się w rolę Hanksa jest momentami bardzo dobra i serio daje radę trzymać ten film na swoich ramionach. Do tego od strony czysto technicznej też jest dobrze. Fuck, że my w Polsce takich produkcji nie zrobimy. Ogólnie jestem bardzo na tak, ale są dwa mankamenty które mi przeszkadzają. Wszelkie ruchy z telefonem na morzu czy tam oceanie powinny były wylecieć ze scenariusza bo akurat to jest ciulowe zagranie a nawet dwa razy użyte jako zapychacz. A drugi taki, że jednak momentami, zwłaszcza w trzecim akcie, się to ciut dłuży i ucięcie paru minut w samotni wyszłoby na dobre. Ogólnie, 6,5/10 leci ode mnie.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
04-02-2025, 07:31





