3000 metrów nad ziemią / Flight Risk
Miałem okazję obejrzeć wczoraj w kinie i cóż... Byłoby to dużo lepsze, gdyby Gibson nie bawił się cringowy humor, który całkowicie zabija ten film i napięcie. Mam wrażenie, że bez tego głupkowatego elementu (i Hassana - gościa z wieży lotniczej, który flirtuje w równie żenujący sposób z główną bohaterką) mielibyśmy kameralne, ale poważne i nieco klaustrofobiczne kino akcji. Problem jest taki, że cała główna obsada poza Michelle Dockery nie pasuje do takiego kina. Pasuje natomiast do tego, co dostaliśmy - jak patrzyłem na Tophera Grace'a to odnosiłem wrażenie, że jego bohater równie dobrze mógłby nazywać się Eric Forman. Koleś nadal nie wyszedł z tej roli i już zapewne nigdy nie wyjdzie, także już na etapie castingu wszystko leży. Mark Wahlberg wygląda natomiat, jakby urwał się ze skeczu SNL.
Niczym nie zaskakujące kino, które idealnie nadaje się do zapełnienia telewizyjnej ramówki. Za dwa lata w Mega Hicie Polsatu. Takie to kino - 4/10.
Miałem okazję obejrzeć wczoraj w kinie i cóż... Byłoby to dużo lepsze, gdyby Gibson nie bawił się cringowy humor, który całkowicie zabija ten film i napięcie. Mam wrażenie, że bez tego głupkowatego elementu (i Hassana - gościa z wieży lotniczej, który flirtuje w równie żenujący sposób z główną bohaterką) mielibyśmy kameralne, ale poważne i nieco klaustrofobiczne kino akcji. Problem jest taki, że cała główna obsada poza Michelle Dockery nie pasuje do takiego kina. Pasuje natomiast do tego, co dostaliśmy - jak patrzyłem na Tophera Grace'a to odnosiłem wrażenie, że jego bohater równie dobrze mógłby nazywać się Eric Forman. Koleś nadal nie wyszedł z tej roli i już zapewne nigdy nie wyjdzie, także już na etapie castingu wszystko leży. Mark Wahlberg wygląda natomiat, jakby urwał się ze skeczu SNL.
Niczym nie zaskakujące kino, które idealnie nadaje się do zapełnienia telewizyjnej ramówki. Za dwa lata w Mega Hicie Polsatu. Takie to kino - 4/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
05-02-2025, 10:16





